Loading...
UniwersalneUNIWERSALNEWózki

Bugaboo Fox – kwintesencja dobrego stylu

Choć od premiery nowego dziecka Bugaboo minęło już kilka dobrych miesięcy, to recenzję Fox-a świadomie zaplanowałam na miesiące letnie. Co prawda liczyłam na początek lata, ale czerwiec 2018 roku był szczególnie trudnym dla mnie czasem i zapamiętam go do końca moich dni. Quo vadis? Do dziś nie potrafię sobie odpowiedzieć…potrzebowałam czterech tygodni, by wrócić do pracy nad opisem, ale ile będzie potrzeba by wrócić do pełni życia???

Markę Bugaboo zapewne już dobrze znacie. Od czasu opanowania europejskich, a następnie światowych rynków branży dziecięcej wyprodukowała bowiem kilka udanych modeli swoich wózków. O niektórych z nich przeczytacie na tym blogu TU.

Jak dla mnie Fox to połączenie bardzo popularnego Cameleona i mniej udanego Buffalo, którego produkcji zresztą zaprzestano. Połączenie najlepszych cech obu wózków stworzyło Foxa – wózek niemalże idealny, stanowiący kwintesencję dobrego stylu. Wykreowanie wózka pod własne preferencje ułatwia nam producent, oferując szeroką gamę kolorów tekstyliów, nakładek na pałąk, a nawet wyglądu kołpaków kół (wszystkie opcje przedstawia poniższa grafika).

źródło:https://bugaboo.pl

 

Model opisywany przeze mnie posiada czarny stelaż, czarne kołpaki, tapicerkę w kolorze blue melange, co stanowi tzw. linię Premium.

Wszechstronność, uniwersalność, wygoda, świetny design i rewelacyjna jakość, to moja definicja Bugaboo Fox-a. Przyjrzycie się mu bliżej. Może cechy, które mu przypisałam, zauważycie i Wy.

Stelaż, koła i właściwości jezdne

Lekki, aluminiowy stelaż dostępny w dwóch wariantach kolorystycznych – alu i black. W odróżnieniu od Cameleona, zniwelowano luzy konstrukcyjne (zmiana in plus), co czyni stelaż bardziej sztywnym i zwartym. Mimo sprawiającej wrażenie masywnej konstrukcji, Fox jest wózkiem stosunkowo lekkim, a jego waga wraz z kołami i siedziskiem spacerowym nie przekracza 10 kg.

Punkt osadzenia gondoli czy siedziska spacerowego przypada wyżej niż w Cameleonie.  Jest to z pewnością dobra informacja dla tych, którzy z tego powodu rezygnowali z posiadania tego wózka. Tym samym, dostęp do kosza przy zamontowanej gondoli, jest o wiele lepszy niż w poprzedniku. O jego transformacji napiszę Wam jednak nieco później.

Stelaż mimo wizualnych i konstrukcyjnych zmian zachowuje większość cech swojego poprzednika, tj:

  • funkcja taczki – tzw. konstrukcja dwudzielna, czyli możliwość uzyskania wózka 2 kołowego do jazdy po śniegu, piasku, a nawet po schodach;
  • teleskopowa regulacja wysokości rączki – daje duży zakres menewru (od 89 cm do 108 cm), co z kolei sprawia, że z wózka mogą korzystać osoby zarówno niskie, jak i te o wyższym wzroście

Bugaboo Fox nie posiada przekładanej rączki! Wielkość i specyfika kół sprawiła, że wózek radzi sobie świetnie w każdym terenie, tym samym funkcja ta została całkowicie wyparta.

Koła są duże ( 30 i 21 cm średnicy). Zarówno przednie jak i tylne wiecznie pompowane, co oznacza, że nigdy ich nie przebijemy. Nie trzeba ich pompować, wymieniać dętki, sprawdzać ciśnienia itp. Jest to bardzo wygodne i funkcjonalne rozwiązanie, przy zachowaniu wszelkich właściwości jazdy na kołach „tradycyjnych”.

Koła bardzo łatwo zdemontować ze stelaża, a przyciski do tego służące znajdują się w widocznych miejscach, nie są mikroskopijnej wielkości jak w niektórych wózkach. Przednie amortyzowane, jednak bez widocznych na zewnątrz sprężyn, z możliwością zablokowania ich do jazdy na wprost w trudniejszym terenie.

Bardzo ciekawym elementem wózka jest hamulec nożny (nie ręczny, jak w Cameleonie). Jego użycie polega na dociśnięciu białego elementu przy lewym kole. Następuje automatyczna blokada obu tylnych kół. O tym fakcie informuje pojawienie się czerwonego koloru na małych „okienkach”  tuż przy osiach kół. Zwolnienie hamulca polega na ponownym naciśnięciu tego samego elementu. Niczego nie musimy podważać, niszcząc sobie przy tym obuwia. Można go blokować/odblokować nawet bosą stopą 🙂

Teleskopowa regulacja wysokości rączki daje duży zakres regulacji (89-108 cm), dlatego z wózka mogą korzystać osoby o zróżnicowanym wzroście. Mam jednak wrażenie, że dla osób bardzo niskich (poniżej 160 cm), użytkowanie Fox-a nie będzie komfortowe, to wysoki i spory wózek. Kierownica pokryta skóropodobną osłonką, w centralnej części umiejscowiony zaczep do kubka na kawę 😛 oraz pasek asekuracyjny.

Stelaż posiada możliwość zamontowania fotelika dziecięcego z grupy wagowej 0+ (Maxi-Cosi, Britax-Romer, Cybex), za pomocą dodatkowych adapterów.

Składanie stelaża

Fox-a można złożyć razem z siedziskiem czy gondolą (w odróżnieniu od poprzednika). W takiej formie wózek zajmuje jednak sporo miejsca i nie należy do najbardziej kompaktowych. Dlatego, by zminimalizować jego gabaryty, proponuję składanie w „częściach”. Może takie rozwiązanie nie ma racji bytu przy szybkich wypadach do parku i pustym bagażniku, jednakże gdy przyjdzie nam spakować 4 osobową rodzinę na wakacje, będzie z pewnością docenione. Zarówno siedzisko spacerowe, jak i gondola po odpięciu plastikowych zabezpieczeń zajmują niewiele miejsca, są stosunkowo płaskie. Stelaż, po zdjęciu kół, ma kształt niewielkiej kostki, która zmieści się chyba wszędzie 😉

Składanie odbywa się przy pomocy dwóch białych przycisków, typowych już dla wszystkich modeli wózków Bugaboo, umieszczonych po bokach rączki. Fajną sprawą jest zaskakująca automatycznie blokada przed samoczynnym rozłożeniem (dwa białe krążki na stelażu w miejscu mocowania gondoli/spacerówki przekręcają się i wskazują zamkniętą kłódkę). Po złożeniu wózek samoczynnie stoi.

wysokość

długość

szerokość

rozłożony

89-108 cm

84-106 cm

60 cm

złożony stelaż

19 cm

40 cm

60 cm

Jeśli chodzi o właściwości jezdne to ja osobiście jestem bardzo zadowolona. Fox pojedzie po wszystkim. Nie straszne mu podłoże z kostki, żwiru czy trawy.  Po gładkiej nawierzchni jedzie sam, uważajcie żebyście nie zapomnieli, że go pchacie 😛  Na nierównościach nie ma problemu z płynną jazdą, wózek nie staje dęba, nie chwieje. Jest stabilny i komfortowy dla obu stron.

Bardzo dobrze się go podbija, lekko skręca. Koła przednie nie zahaczają o siebie przy niekonwencjonalnych ruchach ( jazda przód-tył na krótkim odcinku, występująca zazwyczaj podczas usypiania latorośli 😛 ).

 

Gondola

Bugaboo Fox może poszczycić się jeszcze większą gondolą niż ta w Camaleonie. Być może nie są spektakularne różnice, ale zyskuje te kilka cm na szerokości i długości. Wymiary materacyka kształtują się następująco: dł 76 cm, szerokosć 33 cm. Głębokość gondoli wynosi 19 cm. W zestawie dostajemy wkładkę Areo Sleep i przykrycie gondoli. Dno jest sztywne, po zastosowaniu blokad usztywniających istnieje możliwość postawienia gondoli na ziemi (posiada wypustki ala nóżki). Na niektórych zdjęciach zamontowałam odwrotnie te usztywniacze, ale wynikało to z pośpiechu i składania wózka bez instrukcji 😛

Materiał gondoli montuje się na ramie, wsuwając go w specjalne prowadnice (rowki w ramie).  Powiem szczerze, że trochę się przy tym namęczyłam, tym bardziej, że uprzednio demontowałam  tekstylia wersji spacerowej.

Gdy mamy już materiał naciągnięty na ramę, wkładamy dno, a następnie materacyk. Aby gondola nie zwisała bezwładnie, u jej podstawy i szczytu, montujemy specjalne usztywniacze. Zakładamy budkę i gotowe. Budka jest wspólna dla obu wersji wózka, a o jej właściwościach napiszę przy okazji charakterystyki siedziska spacerowego.

Wysokość gondoli od podłoża wynosi 73 cm (dla porównania w Cameleonie 65 cm).

Osłonka gondoli zapinana jest na dwustronny zamek błyskawiczny. Oznacza to tyle, że łatwo można ją odchylić z pożądanej strony, lub zdjąć całkowicie. Wyposażona w dodatkowy panel chroniący maluszka przed wiatrem. Jak już wcześniej wspomniałam, gondolka posiada możliwość złożenia jej na płasko, co jest dużym atutem w transporcie.

Siedzisko spacerowe i jego składowe  Większa gondola = dłuższa wspólna rama, a co za tym idzie większe siedzisko spacerowe. Zdaje się, że to właśnie ono przeszło największą transformację. Nadal jest to kubełek, ale z zupełnie innym sposobem regulacji pasów, kąta nachylenia siedziska, czy regulowaną długością podnóżka.

Całkiem wysoko osadzone siedzisko spacerowe może być montowane w obu kierunkach jazdy. Wypięcie siedziska polega na przesunięciu do wewnątrz dwóch białych przycisków po jego bokach (analogicznie jak w Cameleonie). Siedzisko może poszczycić się całkiem przyzwoitymi wymiarami, gdyż oparcie pleców wynosi aż 50 cm. 

Zwróćmy jednak uwagę na istotne zmiany:

  •  regulacji kąta nachylenia siedziska dokonujemy przy pomocy klipsa umieszczonego na szczycie oparcia pleców. Możemy to zrobić bezproblemowo jedną ręką. Pamiętam, jak w moim starym Frogu regulacja siedziska utrudniała mi życie, a i tak była to chyba jedyna rzecz, która mi wtedy przeszkadzała w tym wózku 🙂

Regulacja jest 3 stopniowa (od pionu do leżenia), przy czym bez znaczenia jest kierunek            ustawienia siedziska.

 

  • pasy bezpieczeństwa i ich konstrukcję zmieniono całkowicie. Cała regulacja umieszczona jest w zewnętrznym elemencie konstrukcji siedziska (widoczny od strony pleców). Pasy przechodzą na wylot przez siedzisko (a nie są w nie wszyte). Regulacja góra – dół to prosta sprawa.

Oprócz regulacji wysokości, pasy możemy dodatkowo dostosować do grubszej kurtki w okresie        zimowym. Klamra spinająca przyjmuje każdy element zapięcia z osobna, nie trzeba niczego                spasowywać, doprowadzając do białej gorączki siebie i pasażera 😛 Pasy są 5 punktowe, z możliwością zapinania jedynie części biodrowej, jak to ma miejsce na zdjęciu (miałam mały bunt na pokładzie).

  • podnóżek plastikowy regulowany, wpasowany w rynienki stelaża. Z pewnością łatwo utrzymać go w czystości. Przy montażu/demontażu na stelażu radzę zaopatrzyć się porządną porcję melisy 😛

  • pałąk wypinany obustronnie lub jednostronnie, odginany na jedną lub druga stronę. Tu znów czyhała na mnie zasadzka, bo miałam problem z tym pałąkiem. Ciężko się go wypinało, nie wiem czy to kwestia wprawy czy coś się wyrobiło w mechanizmie.

Budka w zasadzie od czasu moich testów Cameleona 3 generacji nie uległa zmianie. Nadal uzyskujemy ten fantastyczny rozmiar jeśli tylko zachodzi taka potrzeba. Za zamkiem błyskawicznym ukryty jest jeden materiałowy panel, który docenimy szczególnie w przypadku silnego wiatru czy słońca, gdyż przysłania siedzisko spacerowe (lub gondolę) niemalże do pałąka.

Szkoda jednak, że nie pomyślano o jakimś elemencie wentylacyjnym w budce. Mimo, że tapicerka jest „oddychająca”, można by uniknąć wrażenia „zbunkrowania” dziecka 😛 Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest zakup budki letniej 😛

Warto nadmienić, iż użyte tkaniny wykonane są z materiałów pochodzących z recyklingu: melanżowe  w 50% , pozostałe kolory to 100% surowców wtórnych.

Kosz zakupowy przeogromny. W środku posiada dwie kieszenie. Choć nie jest tak głęboki jak w Cameleonie, dzięki siateczkowym ogranicznikom, nie powinien gubić przedmiotów. Dno sztywne, ale dzielone. Taki kształt kosza czyni go dobrze dostępnym, nawet wtedy, gdy na stelażu zamontowana jest gondola.

Gdzie kupić?

Najlepiej (najpewniej) u dystrybutora, czyli u 4kids lub w sklepach partnerskich (tzw.autoryzowanych punktach sprzedaży), których listę znajdziecie TU.

Na znanych portalach sprzedażowych można powoli spodziewać się tzw. używek, jednak do takich zakupów podchodźcie ostrożnie, bo nadal nie będą to małe kwoty. Cena nowego Foxa to niestety około 5 tyś  złotych.

Akcesoria dodatkowe

Bugaboo oferuje nam szeroką gamę produktów dodatkowych do swoich wózków. Nie sposób wszystkiego wymieniać, dlatego odsyłam TU – znajdziecie produkty dedykowane właśnie do Fox-a.

Podsumowanie

Biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z „nowością” marki Bugaboo, uważam, że Fox na tym etapie ma niewiele wad (może oprócz montażu tekstyliów i ceny). Równocześnie daję mu czas na dopasowanie się do polskich realiów i rodzin. Jestem przekonana, że już znalazł, a pozyska jeszcze wielu nowych wielbicieli. Ten wózek ze względu na swoje predyspozycje posłuży od urodzenia, do nawet końca wózkowania (pod warunkiem, że nie zamarzycie o czymś nowym pod drodze). Idealny do miasta, radzący sobie świetnie w trudniejszym terenie, będzie w stanie pokonać z wami kilometry spacerów nie tylko po parku czy lesie. Zatem w drogę po nowe przygody!

 

 

 

 

WYBRANE