Loading...
MiejskieWózki

Mini by Easywalker Buggy+

Tego roku pani Wiosna nadeszła nagle i od pierwszych chwil dało się poznać, że to właśnie teraz  przyroda budzi się do życia. Szybko zrobiło się gorąco (przynajmniej u mnie na Dolnym Śląsku), tak jakby stawała w szranki z latem o miano najcieplejszej pory roku 😛

Wraz z przyrodą budzą się chęci i piętrzą nowe pomysły – zupełnie jak gdyby spały do tej pory w głowie. Potrzebny niewielki impuls, odpowiednia dawka wit D i człowiek patrzy zupełnie inaczej na świat.  Chce się chcieć, działać, jest motywacja, a warunki pogodowe sprzyjają udanym sesjom plenerowym. Nie lubię recenzować zimą, kiedy na dworze panuje szaruga, a pejzaż nie jest przyjazny wózkowej tematyce 😛

Wózek, o którym będzie ten wpis, zabrałam między innymi na teren Stawów Milickich, jak również towarzyszył mi podczas spaceru po jednym z wrocławskich bulwarów nad Odrą. Wpasował się idealnie w miejską przestrzeń, ale także sprostał wyzwaniu  leśno-łąkowych warunków.

Easywalker Buggy+ bo właśnie o nim będzie  „mowa”, to kolejna propozycja wózka holenderskiej marki Easywalker. Testowy egzemplarz, w bardzo oryginalnym kolorze Greenland, jest jednym z 8 dostępnych kolorów, które producent oferuje nabywcy.

Dostępna poniżej kolorystyka jest na tyle zróżnicowana, że każdy znajdzie coś dla siebie.

 

 

 

 

Stelaż, koła i właściwości jezdne

Buggy + to miejski wózek spacerowy w typie „parasolki”. Jego aluminiowy stelaż o charakterystycznym kształcie,  jest lekki i stabilny. Dobre wyważenie sprawia, że wózek jest zwarty i nie chwieje się na boki, a także nie przechyla do tyłu. Niewielkie gabaryty umożliwiają przejazd nawet wąskimi alejkami w sklepach, kasach czy funkcjonowanie w bloku z wąską windą.

Warto zauważyć, że z Buggy+ jest wózkiem przystosowanym dla dzieci o maksymalnej wadze 20 kg. Zachowano przy tym wszelkie europejskie normy bezpieczeństwa i zastosowano min. elementy odblaskowe w stelażu.

Czerwone kółeczko na wysokości napisu Mini to właśnie odblask.

Rączka podwójna, ja nazywam ją rogami, posiada regulację wysokości (107-110 cm) i pokryta jest skóropodobną tkaniną. W moim testowym egzemplarzu zastosowano szczególnie modny w tym sezonie kolor. Nadaje to wózkowi wyjątkowo stylowego looku.

Rogi są dobrze wyprofilowane, nie za grube, wygodnie je chwycić. Nawet nadgarstki mi nie dokuczały przy podbijaniu czy prowadzeniu tego wózka.

Prowadzenie jest płynne, ponieważ zastosowano kulkowe łożyska w kołach. Dzięki temu poruszanie się  po trudniejszym terenie tj.  piachu, czy dużej trawie, jest możliwe bez większego wysiłku (także poprzez zablokowanie przednich kół do jazdy na wprost).

Koła podwójne, dość spore (średnica 14 cm) pokryte są odporną pianką. Amortyzacja na wszystkie koła jest dobrze odczuwalna szczególnie przy większym dociążeniu wózka. Przednie skrętne 360 stopni, z możliwością ich zablokowania. Dzięki temu wózek jest bardzo zwinny i zawraca w miejscu. Nie próbowałam demontować kół ze stelaża, dlatego nie wiem czy jest to możliwe. Zaobserwowałam natomiast istnienie dwóch bolców przy kołach tylnych, sugerujących możliwość ich demontażu.

Osoby, które miały już kiedyś wózek tego typu, z pewnością wiedzą, że koła wydają charakterystyczny dźwięk przy jeździe po kostce. Ja z reguły nie lubię „turkoczących” odgłosów, jednakże nie jest to dźwięk na tyle drażniący me uszy, by zniechęcił mnie do użytkowania takiego wózka.

Stylistyka kół mojego testowego egzemplarza z pewnością zwróci uwagę miłośników Mini (zdarzyło mi się kiedyś odsprzedać wózek sygnowany marką BMW Panu, który posiadał samochód tej marki, mało tego w tym samym kolorze i o takich samych felgach jak jego większe cacko 😛 ).

Hamulec zintegrowany na oba tylne koła. Zapadka hamulca działająca typowo góra-dół  zlokalizowana jest przy tylnych kołach. Lubię takie proste rozwiązania, gdyż nieskomplikowana konstrukcja sprawia, że nie muszę obawiać się żadnych niespodzianek w tej kwestii.

Integralnym elementem stelaża jest także gumowy podnóżek, na którym większe dzieci mogą oprzeć swoje nóżki. Buggy x posiada także antypoślizgowy pasek do przenoszenia złożonego wózka, czego brakowało mi w Buggy xs.

W tym miejscu napiszę o systemie składania, choć zwykle stanowi to jeden końcowych punktów  moich recenzji.

Składanie i transport

Wózek składa się w tzw. parasolkę lub laskę – jest długi, a wąski. Wymiarami po złożeniu bardziej odpowiada maclacerowi quest niż xt. Nie miałam problemów z zapakowaniem go do bagażnika, nawet w sytuacji, gdy zajmował go drugi, inny wózek 😛

Zdjęcie bardzo robocze, ale chciałam pokazać Wam taki przypadek 🙂

Wiedziona, niemałym przecież, wózkowym doświadczeniem i intuicją (bo przyznaję, że nie czytam instrukcji, chyba, że czegoś nie wiem na 100%) wózek złożyłam w 3 sekundy.

Pierwszym etapem jest podważenie stopą zapadki (nazwijmy ją nr 1) znajdującej się gdzieś na wysokości kosza zakupowego (można to zrobić również pociągając do góry pasek transportowy).

Następnie naciskamy na zapadkę (nr 2) na stelażu i pchamy wózek do „środka”. Lepiej ten cały proces przedstawi Wam poniższa grafika.

Po złożeniu zaskakuje blokada i wózek w takim stanie możemy chwycić za rączkę do przenoszenia, lub przy pomocy paska transportowego założyć na ramię.

Jeśli mamy w planach podróż samolotem bezpieczniej go schować w torbie transportowej ( w wyposażeniu dodatkowym).

Rozłożenie Buggy+ polega jedynie na zwolnieniu blokady, postawieniu wózka na koła i dopchnięciu stopą zapadki nr 1. W tej postaci jest gotowy do jazdy.

Siedzisko spacerowe i jego składowe

Przechodzimy do części, którą chyba lubicie najbardziej. Niewątpliwie związane jest z nią najwięcej pytań i wątpliwości, które postaram się rozwiać.

Buggy+ jest wózkiem niewielkim i jak na jego dopuszczalną ładowność – lekkim (waży około 8 kg). Charakteryzuje go jednak spore siedzisko spacerowe, montowane w jednym kierunku jazdy (przodem do świata), tradycyjna regulacja oparcia i podnóżka oraz  duża budka.

Niektóre zdjęcia w tym bloku recenzji powstały na potrzeby wyłącznie testowe, po to, by pokazać w pełni funkcjonalność siedziska w tym modelu.

Poszycie siedziska jest miękkie i wygodne. Na stelażu montowane na napy, dlatego łatwo je zdjąć i wyprać w pralce. Standardowo wyposażone w miękką poduszeczkę pod głową, zwiększająca komfort spania (także demontowana).

W tapicerce znajdują się otwory służące bezproblemowej aplikacji wkładki czy śpiworka w okresie zimowym. Wszystko wydaje się być przemyślane i dopracowane.

Opacie posiada typową, 4 stopniową regulację: od pionu do leżenia na płasko. Służy do tego uchwyt umieszczony od zewnętrznej strony oparcia. Dodatkową powierzchnię spania uzyskujemy poprzez wykorzystanie regulacji w podnóżku. Służą do tego dwa przyciski od spodu.

Częścią siedziska są 5- punktowe pasy, posiadające osłonki i spory zakres regulacji nie tylko wzwyż, ale także wszerz. Do klamry osobno wpinamy prawą i lewą stronę.

Rozdzielenia pasów nie polecam, szczególnie, że na wyposażeniu standardowym wózek nie posiada pałąka.

Budka w pozycji podstawowej jest standardowej wielkości. Aby trzymała odpowiedni „fason” należy zatrzasnąć dwa blokery po jej bokach. Przy pomocy zamka błyskawicznego, ukazuje się nam dodatkowy panel, a znajdujące się w nim otwory wentylacyjne ułatwiają przepływ powietrza przy maksymalnym jej zaciągnięciu. To spory atut tego niepozornego wózka.

Buda posiada także wbudowany filtr UV 50+, oraz okienko do podglądania dziecka, nie tylko podczas snu (tzw peek-a-boo).

Tylny jej płaszcz  zwisa bezwładnie, co nie do końca mi odpowiadało, brakowało dodatkowych rzepów by ją okiełznać. Jednakże jest to problem natury wizualnej i nie sądzę, by miał  negatywny wpływ na użytkowanie wózka. Jak się okazuje ma to swoje plusy, gdyż można całkowicie ten materiał zawinąć i wtedy śpiące w wózku dziecko ma zapewnioną rewelacyjną wentylację w czasie upalnych dni, których ostatnio doświadczamy.

Budka nie ma posiada żadnej kieszonki na drobiazgi, więc zastanówcie się nad podręcznym organizerem na klucze czy telefon. Na rynku dostępnych jest wiele propozycji takich organizerów, montowanych na rogach czy z boku na stelażu.

Kosz zakupowy ma miękkie dno, co jest następstwem formy składania wózka.

Jest charakterystycznie osadzony, dość wysoko nad ziemią. Najlepiej dostępny bo bokach (nie tylko wtedy, gdy oparcie jest rozłożone do leżenia), które wykonane są z siateczki. Pojemność kosza jest standardowa i wynosi 5 kg.

Przy prawidłowym rozlokowaniu przedmiotów, kosz potrafi być naprawdę pojemny 🙂

Dane techniczne wózka Buggy+

Zacznijmy od podstawowych wymiarów wózka rozłożonego (stojącego):

wysokość – 107-110 cm (ze względu na regulację rączek)

długość  – 79 cm

szerokość (rozstaw tylnej osi) – 46 cm

Wózek złożony (do transportu, przenoszenia) posiada wymiary:

długość – 107 cm

wysokość – 25 cm

szerokość – 25 cm

Waga całkowita wózka wynosi 8 kg.

Siedzisko:

oparcie wys. 48-50 cm (w szczytowym miejscu)

oparcie szer. średnio 35 cm

siedzenie szer. 32 cm

głębokość 23 cm

podnóżek dł. 12 cm

Razem z podnóżkiem powierzchnia siedzenia wynosi 35 cm

Razem z oparciem i podnóżkiem powierzchnia spania wynosi 83-85 cm

 

Wyposażenie dodatkowe

W standardzie otrzymujemy jedynie folię p/deszczową na wózek. Inne elementy wyposażenia tj. wkładki, parasole, moskitiery, uchwyty na kubek czy chociażby pałąk do kupienia za dodatkową  opłatą, w miarę potrzeb użytkownika.

Wózek jest bezpieczny dla dzieci, gdyż nie posiada elementów, które mogłyby wyrządzić im krzywdę, a także spełnia wszystkie europejskie normy bezpieczeństwa EN1888.

 

Gdzie kupić i ile kosztuje?

Buggy+ w regularnej cenie kosztuje niecałe 1100 zł. Wielkich rozbieżności cenowej między sklepami być nie powinno, chyba że trafimy na świetną promocję. Wózki marki Easywalker ma w swojej ofercie jeden z moich ulubionych sklepów tj.  Tatata.pl . Inne sklepy, w których znajdziecie min.ten wózek to:  https://www.tublu.pl/ , https://www.moncziczi.pl/ i https://www.mamissima.pl/

 

Podsumowanie 

Znacie mnie już na tyle dobrze i wiecie, że robię recenzje wózków które sama kupiłam lub chciała bym kupić. Jedne wybory są lepsze, drugie gorsze, ale mimo wszystko na tym blogu nie znajdziecie wózka, którego posiadania kiedykolwiek żałowałam (no może jednego :P). Easywalker Buggy+ zaintrygował mnie nie tylko swoim stylowym wyglądem. Te krótkie, choć intensywne testy pokazały mi, że ten model stając do walki z wózkami takich marek jak Maclaren, czy ED, wcale niczym im nie ustępuje. Jest dopracowany, solidny i bardzo funkcjonalny. Zdecydowanie polecam go rodzicom poszukującym niestandardowych rozwiązań, zwracającym nieco większą uwagę na detale, a równocześnie oczekującym komfortu dla dziecka i niewielkich gabarytów. Ten wózek jest właśnie dla Was.

WYBRANE