Loading...
MiejskieUniwersalneWózki

Mountain Buggy Nano – komfortowy wózek wakacyjny

Musiałam się rozchorować, by znaleźć czas na pisanie. To, że wracając do pracy zawodowej na pełen etat będę bardziej zorganizowania i na prowadzenie bloga znajdzie się czas, można sobie włożyć między bajki. Nie jest łatwo. Szczególnie, gdy oczekiwania rosną na każdym polu mojego, jedynego przecież życia…

Zrobiła się spora kolejka wózków do zrecenzowania. Od dwóch miesięcy nie udalo mi się napisać niczego nowego, a ponieważ miło się wraca wspomnieniami do czasu beztroskiego, spędzonego w gronie najbliższych, dlatego właśnie teraz opowiem Wam o Mountain Buggy Nano.

Pomysł na przetestowanie Nano i opisanie go na blogu nie był nagłym impulsem. Już od pewnego czasu starałam się o egzemplarz testowy, jednak zawsze coś stawało mi na przeszkodzie. Gdy znajoma zgodziła się na udostępnienie swojego egzemplarza na testy, byłam bardzo zadowolona i bez wahania skorzystałam z tej szansy.

Wózek użytkowałam około 1,5 tygodnia, podczas naszych rodzinnych wakacji i był to czas, który wystarczył na wypracowanie określonej opinii, a i dla wózka okazał się niemałym wyzwaniem. Ze względu na planowaną formę urlopu, intensywną i aktywną, wózek miał być „w razie czego „. I faktycznie okazał się być kołem ratunkowym dla nas i syna  😉 Powstały materiał foto (głównie z Helu), jest odzwierciedleniem właśnie tych wyjątkowych momentów.

Stelaż, koła i właściwości jezdne Mojej znajomej ta nowozelandzka spacerówka nie zachwyciła. Rozpieściło ją skandynawskie Thule, które jedzie samo 🙂 Ja, postanowiłam jednak dać mu duży kredyt zaufania i szansę, której w moim odczuciu – nie zmarnował 🙂

Nano to lekki wózeczek (około 6 kg), o aluminiowym stelażu i małych kołach. Nietypowy design może się nie podobać, jednakże wózek zyskuje funkcjonalnością. Nieodłączną częścią w konstrukcji stelaża jest nieregulowana rączka, znajdująca się na wysokości 98 cm. Ten parametr może okazać się minusem dla osób bardzo wysokich. Jednakże takie, optymalne położenie raczki ma swoje uzasadnienie w sposobie składania wózka (kompaktowe wymiary po złożeniu), a jej „złamanie” jest pierwszym z etapów składania go do transportu. Rączka pokryta jest miłą w dotyku, odporną na uszkodzenia pianką.

Wózek posiada także smycz asekuracyjną, zamocowaną na stałe na rączce.

Koła są piankowe, niewielkie (14 cm), ale stosunkowo szerokie (szczególnie tylne). Ogromnym luksusem jest fakt, że są ciche, a pianka je pokrywająca jest dość miękka. Może łatwiej łapie małe kamyczki, ale zdecydowanie wpływa pozytywnie na odczucia jezdne. Warto zauważyć, że w miarę upływu czasu użytkowania wózka, pianka ulega odkształceniom i są widoczne na niej znaczne ślady użytkowania. Taka kondycja kół i pianki ma z pewnością wpływ na komfort i lekkość prowadzenia. Maksymalny udźwig wózka wynosi 20 kg i radziłabym tej wagi nie przekraczać.

Dodatkowo należy pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji kół, szczególnie po jeździe po piasku, itp. Prowadzenie wózka z zabrudzonymi łożyskami nie będzie przyjemne.

Rozstaw tylnej osi wynosi 55 cm, a przedniej 28 cm (odwrotnie niż u Babyzen Yoyo plus, który ma wąski tył i szeroki przód).

Tylne koła można zdjąć bez problemu, natomiast zdemontowanie kół przednich jest możliwe, ale wymaga wprawnego oka i małych kombinacji. Na szczęście Nano jest na tyle mały, że nie ma konieczności ich zdejmowania do transportu (a jedynie w kwestiach pielęgnacyjnych 😛 ). Koła przednie posiadają możliwość zablokowania ich do jazdy na wprost, z czego osobiście nie skorzystałam ani razu, mimo jazdy po trudniejszym, niż miejski, terenie 🙂

Spektakularnej amortyzacji nie zaobserwowałam, jednakże na miano sztywniaka na pewno nie zasługuje. Koła dość dobrze wyłapują drgania, nie stają dęba na każdej niepozornej dziurze i nie blokują się na płaskiej marketowej podłodze. Wózek podbija się znośnie, być może z mniejszym dzieckiem łatwiej. Ja niestety nie miałam okazji tego porównać. Hamulec jest nożny, a jego regulacja (góra-dół), odpowiednio oznaczona kolorami, znajduje się przy prawym, tylnym kole. Siedzisko spacerowe i jego elementy

Siedzisko spacerowe nie powala techniczną specyfikacją, ale zdecydowanie zyskuje w praktyce. Jest na tyle duże, że pomieści 4 latka i na na tyle komfortowe, że mogą w nim jeździć także mniejsze dzieci ( głównie ze względu na podnóżek). Należy zaznaczyć, że z powodu paskowej regulacji kąta nachylenia oparcia, w MB Nano nie osiągniecie pionu! Plecy są lekko pochylone ku tyłowi (przy pozycji siedzącej rzecz jasna). Możliwość spania (choć nie na płasko), jest możliwe na komfortowym dla dziecka poziomie półleżącym.

Siedzisko montowane jest tylko w jednym kierunku – tyłem do rodzica i jest siedziskiem znacznie odkrytym (jak w Yoyo) . Głębokie samo w sobie siedzenie, pogłębia dodatkowo regulowany, w 2 pozycjach, podnóżek. Jest to zdecydowany plus na korzyść Nano (w porównaniu z innymi wózkami w tym typie).

W wyposażeniu standardowym producent nie przewiduje zastosowania pałąka/barierki, ale oferuje bezpieczne 5- punktowe, regulowane w szerokim zakresie, pasy bezpieczeństwa. Nie ma możliwości zapięcia samej części biodrowej. Wysokość pasów możemy dopasować do dziecka, wybierając spośród 3 możliwych poziomów.

Na górnej granicy oparcia, wbudowana jest siatka, umożliwiająca wentylację, nawet w upalne dni (miałam okazję to sprawdzić).

Budka umieszczona jest wysoko nad głową dziecka i nie ma możliwości, by nawet wysoki „osobnik” ocierał głową o jej szczyt. Dla prowadzącego wózek, złożona budka może być irytująca, gdyż spoczywa na dłoniach i sprawia wrażenie, że pocą nam się ręce 😛 Regulacja budy jest bezgłośna. Nie jest ona zbyt duża, ale posiada dodatkowy panel z siateczki (wysuwany z przodu). Siedzące w wózku dziecko jest w stanie skryć głowę przed słońcem. Budka nie posiada żadnych schowków, ani wizjera do podglądania dziecka.

Tapicerka mocna i wytrzymała. Nie zbiera kłaczków i nie ulega zmechaceniom. Materiał na budce nieco lżejszy i cieńszy, ale nie w typie lycry, nawet niewielki deszcz jej nie straszny. Nie próbowałam zdejmować tapicerki do prania, ale zdaje się jest to możliwe. Swój testowy egzemplarz zabezpieczyłam dwustronną, bawełnianą wkładką od Bezstroska.

Kosz zakupowy niby niewielki, ale udało mi się maksymalnie wykorzystać jego przestrzeń. Od przodu blokuje go podnóżek i ogranicza dostęp. Jeśli mamy natomiast mniejsze dziecko i podnóżek podniesiony ku górze, kosz jest odkryty i dobrze dostępny. Jednakże trzeba uważać, czy aby nic nam z niego po drodze nie wypadło. Składanie i transport MB Nano jest jednym z tych wózków spełniających wymogi bagażu podręcznego w samolocie i można go zabrać ze sobą bezpośrednio na pokład (56x31x51cm). Również w aucie zajmuje minimalną ilość miejsca, co było dla nas sprawą priorytetową (pierwotnie miał jechać z nami GB Pockit). Posiada w wyposażeniu standardowym torbę transportową, która może nie tyle chroni wózek przed uszkodzeniem (jest miękka), co z pewnością przed zabrudzeniem. Na ramie wózka znajduje się specjalna rączka oraz pasek do przenoszenia go na ramieniu.

Gdybym miała porównać składanie Nano do innego wózka w tym typie, to najbliżej mu do Yoyo. Niezmiennie pierwszym krokiem jest „złamanie” raczki, a następnie przy pomocy pokrętła pod siedziskiem, zredukowanie wymiarów wózka do minimum. Nie jest to trudne, ale na początku może wymagać nieco więcej cierpliwości. Z czasem jednak, nabiera się wprawy 🙂 Po złożeniu, automatycznie zaskakuje blokada. Rozłożenie wózka polega jedynie na jej zwolnieniu i podciągnięcie wózka ku górze.

Parametry techniczne Waga wózka – 5,9 kg

Wymiary po złożeniu 56x31x51cm

Wymiary siedziska

  • oparcie dł/szer – 47/31 cm
  • siedzenie gł/szer – 22/32 cm
  • podnóżek dł – 16 cm

Odległość od siedzenia do podnóżka stałego – 33 cm Odległość od siedzenia do szczytu budki – 65 cm

Wys. rączki – 98 cm

Rozstaw tylnej osi – 55 cm Rozstaw przedniej osi – 28 cm Dł. wózka – 68 cm

Średnica kół – 14 cm Koła – 4 pojedyncze, piankowe

Wyposażenie dodatkowe Moutain Buggy za każde dodatkowe akcesoria każe nam płacić osobno. Koszt zestawu pogodowego, tj. folii p/deszczowej i moskitiery to około 160 zł. Pasuje do niego także hulajnoga Freerider, o której wspominałam przy okazji wpisów o UJ czy Terrain. Jest to jednak gadżet dość kosztowany (połowa ceny za Nano).

Obecnie wózek posiada możliwość montowania fotelika samochodowego z grupy 0 (0+) – na specjalne taśmy (nie są potrzebna adaptery).

źródło zdjęcia: internet

Nano, tak jak inne wózki, przechodzi transformację. Za jakiś czas na nasz rynek wejdzie jego nowa wersja, z nieco inną, większą budką i możliwością montowanie miękkiej gondoli. Dla rodzin często odbywających loty, obieżyświatów będzie to idealne rozwiązanie już od początku wózkowania.

Gdzie kupić i za ile? Tak się składa, że choć ten wózek nie jest najpopularniejszy w naszym kraju, to można go kupić w kilku sklepach internetowych. Dostępny w 3 wersjach kolorystycznych: czarny, oraz z niebieską i czerwoną budką. Za dystrybucję marki w Polsce odpowiada firma Everbaby z Poznania.

Za wózek zapłacimy około 1200 zł. Nie jest to może mało, ale nadal mniej, chociażby od Yoyo i porównywalnie jeśli chodzi o nowego Baby Joggera Tour.

Podsumowanie Jeśli potrzebujesz małego, podręcznego lekkiego wózka dla swojego dziecka, często wyjeżdżasz i marzysz o większym komforcie podróżowania – ten wózek jest właśnie dla ciebie . Sygnowany marką Mountain Buggy nie zawodzi jakością wykonania i trwałością wykorzystanych materiałów. Niezastąpiony w podróży już od narodzin do ukończenia przez dziecko 4 roku życia. Małe gabaryty po złożeniu i niewielka waga czynią z niego dobrego towarzysza w każdej nowej przygodzie . Zatem w drogę!

WYBRANE