Loading...
Foteliki

Diono Monterey 2 – dobra jakość za rozsądną cenę

Pierwszy kontakt z fotelem Diono Montery 2 miałam prawie 4 lata temu, kiedy wybierałam następny fotel dla mojej niespełna 4,5 letniej córki. Marka Sunshine Kids przechodziła wówczas „transformację”, a zmiana nazwy na Diono, spowodowała, że fotel ze „starym” logo udało mi się kupić za naprawdę niewielkie pieniądze. Pamiętam, że sporo czasu mi zajęło szukanie. Sprawdzałam parametry, zasięgnęłam opinii na forum, bacznie przyglądałam się wynikom testów zderzeniowych. Byłam zdziwiona stosunkiem ceny do zalet i szczerze zastanawiało mnie co z tym fotelem jest nie tak 😉

Dziś, po tych 4 latach ciągłego użytkowania, muszę powiedzieć, że wszystko jest w jak największym porządku. Jedyną zauważalną wadą jest poblakła tapicerka (wybraliśmy kolor czarny). Auta mamy nie garażowane, w związku z czym promienie słoneczne zrobiły swoje. Wszystko inne, nie uległo zniszczeniu i spełnia swoje funkcje po dziś dzień.Córka polubiła swój fotel na tyle, że kiedy przyszło kompletować drugi zestaw do mojego auta, ponownie padło na Montereya. Tym razem wybrałyśmy kolor szaro- czarny (grey), choć byłam przekonana, że fiolet (purple) lub róż (pink) skutecznie zawróci jej w głowie 😛

Diono Monterey 2 to fotel z ostatniego przedziału wagowego (grupa II/III), przeznaczony dla dzieci od 15-36 kg. Przypada to mniej więcej na wiek 4-12 lat. Warto zauważyć, że w tym fotelu można wozić dzieci aż do osiągnięcia przez nie 160 cm wzrostu (dzięki dużemu zakresowi regulacji wzwyż), dlatego jest doskonałym rozwiązaniem dla większych dzieci.

Ponieważ fotele ostatniego przedziału wagowego nie posiadają własnych pasów, a jeżdżące w nich dzieci są przypinane samochodowym psem bezpieczeństwa, ważne jest, by prócz wymaganej masy ciała, posiadały także odpowiedni wzrost (powyżej 100 cm). Prawidłowo przebiegający pas jest jednym z gwarantów bezpiecznego podróżowania, a w razie kolizji ma duże szanse zadziałać prawidłowo.

Przejdźmy zatem do konkretów 🙂

Montaż fotela Diono Monterey 2

Monterey-a 2 można montować w autach wyposażonych w mocowania ISOFIX (lub LATCH), jak również w takich, nie posiadających tych systemów. Odbywa się to wówczas z udziałem 3 punktowego, samochodowego pasa bezpieczeństwa i w tym przypadku fotel powinien jak najlepiej przylegać do kanapy samochodu. Być może konieczne będzie demontaż zagłówka samochodowego.

W moim aucie nie muszę demontować zagłówka. Fotel przylega dobrze do kanapy, także w wersji rozsuniętej.  

W aucie męża konieczne jest zdemontowanie zagłówka samochodowego, gdy zamontowany jest fotel wyregulowany pod córkę.

W autach wyposażonych fabrycznie w system dolnych uchwytów, użyjemy tzw. złączy ISOFAST, czyli ruchomych taśm zakończonych klamrą/karabińczykiem (w przypadku LATCH, popularnego w autach amerykańskich, elementy mocowania isofast chowają się we wnętrzu fotelika, a użycie górnego paska mocującego, przytwierdza górną krawędź fotelika i zabezpiecza go w ten sposób przed obrotem. Swoją drogą to świetne rozwiązanie i mam nadzieję, że u nas też będzie kiedyś stosowane).

Zapadka zwalniająca złącze isofast.

Dobrze osadzony fotel, po dociągnięciu taśm przednich regulatorów, będzie całkiem stabilnie „trzymał się” kanapy, a prawdopodobieństwo złego zamontowania Montereya jest bardzo małe.

Od stopnia dociągnięcia taśm regulujących zależy możliwość nachylenia oparcia (obecna jest dwustopniowa regulacja). Jeśli chcemy, by dziecko podczas jazdy miało bardziej odchyloną pozycję spania, należy nieco popuścić paski isofastu i pchnąć oparcie ku tyłowi, aż do usłyszenia typowego kliknięcia (jest to tożsame z rozluźnieniem zaczepów łączących oparcie z siedziskiem).W niektórych samochodach, wypukłości kanapy ograniczają tą „regulację” i być może pojawić się problem nurkowania głowy dziecka podczas snu. Przyda się wtedy dobra poduszka stabilizacyjna (tak nam się działo w poprzednim aucie).

Oparcie i siedzisko można całkowicie od siebie oddzielić (nie stanowi zamkniętej skorupy jak w przypadku np. Concorda Transformra T), uzyskując tzw. „poddupnik”. Producent nie zaleca jednak demontowania czy zamiany jakichkolwiek części fotela, gdyż może to mieć negatywny wpływ na na jego prawidłowe działanie. Możliwość rozdzielania siedziska i oparcia ułatwia natomiast przechowywanie nieużywanego fotela (można go rozłożyć na łasko). Jeśli będziecie musieli wyjąć fotel z auta, nie chwytajcie go jedynie za oparcie. Siedzisko może się wypiąć i spaść Wam  na nogę (pisze to z własnego doświadczenia :P). Chyba, że miałam wyjątkowego pecha tego dnia 🙂

Bez względu na sposób montażu, fotel można umieścić na przedniej lub tylnej kanapie samochodu (jeśli jest taka możliwość, najlepiej na środku), jedynie przodem do kierunku jazdy!

Mimo, iż oba sposoby montażu są prawidłowe, ja szczególnie doceniam możliwość wykorzystania isofixu w swoim aucie. Być może narażę się na komentarze, że w fotelach tej kategorii, isofix to tylko chwyt marketingowy, jednak ja czuję się pewniej, gdy z niego korzystam. Jeśli poprzez jego wykorzystanie mogę wpłynąć na zmniejszenie obciążeń działających na głowę i ramiona podczas zderzenia bocznego oraz oddziaływania masy fotela na dziecko podczas zderzenia czołowego, to wybiorę taką możliwość bez wahania. Należy mieć świadomość, że nawet przy niewielkim zderzeniu, te siły są duże, a dziecko nadal stosunkowo wątłe. Obecnie, ciągłe prace nad „wytrzymałością” isofix/latch prowadzą do homologacji mocowań fotelików dla dzieci cięższych niż standardowe 18 kg.

Użytkowanie i obsługa

Jak już wspomniałam fotel poprzedniej generacji mamy nadal i został dokładnie sprawdzony na przestrzeni 4 lat. Ten „nowy” mimo iż wizualnie jest wierną kopią swego poprzednika, podobno posiada jakieś techniczne różnice, których ja na pierwszy rzut oka nie dostrzegam ( żaden ze mnie inżynier konstruktor 😉 )

Ze względu na odpowiednie wyprofilowanie fotela, mogę go nie tylko optymalnie dostosować do różnie wyprofilowanych kanap naszych aut, ale także łatwością dopasować do córki (7,5 l) i syna (4l). Kształt skorupy nie ogranicza dziecku widoczności na zewnątrz.Regulacji wysokości zagłówka i szerokości ramion dokonuję szybko i bezproblemowo. Dźwignia regulacji zagłówka działa lekko i pozwala ustawić go na odpowiadającym mi poziomie.

Zmiany szerokości ramion dokonuję przy pomocy pokrętła, znajdującego się na tylnej ścianie oparcia. Udało mi się zmierzyć, że boki ramion rozszerzają się aż do 50,8 cm, a zagłówek wysuwa się na ponad 16 cm. Faktycznie w fotelu jest sporo miejsca, jak schudnę z 10 kg to sama się w nim zmieszczę 😛

Regulacja szerokości ramion jest zdecydowanie łatwiejsza przed  zamocowaniem fotela w isofix.

Wielką zaletą Montereya 2 jest naprawdę długie siedzisko, które zapewnia optymalne wsparcie dla nóg. Zerknijcie na zdjęcie dokąd sięga jego krawędź w przypadku użytkowania fotela przez 7,5 latkę. Także podczas dłuższych podróży dzieci nie narzekają na drętwienie kończyn. Ostatnio pokonaliśmy trasę nad morze, więc to nie wypad do sklepu po bułki. Wygodne i szerokie siedzisko wykonane jest z pianki AirTek, która sprawia wrażenie miękkiej i dobrze amortyzującej wstrząsy. Bardzo przydatnym i lubianym przez moje dzieci gadżetem są wysuwane uchwyty na kubki (każdy fotel posiada dwa uchwyty). Nieużywane powinny być „schowane” w fotelu. Nie należy po nich deptać, ani też też wkładać ciężkich przedmiotów, gdyż wykonane są z plastiku. Odpowiednio wykorzystywane zachowują odpowiedni kąt podparcia przechowywanych tam napoi, w związku z czym nic się z nich nie wylewa.

Jak już wspomniałam nasz „stary” egzemplarz poblakł, jednakże tkanina nadal pozostała przyjemna w dotyku i nie uległa innym zniszczeniom (nie jest pozaciągana, zmechacona itp). Połączenie imitacji zamszu z oddychającą siateczką, w miejscach kontaktu z ciałem dziecka to trafione posunięcie. Nie zauważyłam, by tapicerka grzała nadmiernie latem, za to w zimie sprawia wrażenie przytulnej i ciepłej. Nie widać na niej brudu, ale jeśli ulegnie poważniejszym plamom,  bez problemu można ją zdjąć i wyprać (najlepiej ręcznie w niezbycie ciepłej wodzie i z dodatkiem delikatnego detergentu). ADAC uważa, demontaż tapicerki za słabą stronę fotela i przyznaje mu w tym zakresie ocenę zadowalająca. Jednak ja nie mam z tym problemu, tak samo jak z praniem „w rękach”.  Prania w pralce i suszenia w suszarce bębnowej nie zaleca się.  Po wypraniu pokrowiec najlepiej wywiesić na sznurku, by zapobiec marszczeniu się materiału.

Bezpieczeństwo, testy, atesty

W testach ADAC nasz fotel został oceniony na 4 * ( w tym 4 punkty za bezpieczeństwo). Dobre oceny dały mu także niemiecki Stiftung Warentest i  ÖAMTC. Biorąc pod uwagę, że w tej klasie chyba żaden nie dostał wyższej oceny, wynik uzyskany przez Monterey 2 jest na prawdę dobry. Mnie jako nabywcę taka ocena satysfakcjonuje i przekonuje do słuszności dokonanego wyboru. Tym bardziej, że cena za ten produkt nie jest wygórowana.

źródło: fotelik.info

Optymalną ochronę boczną zapewnia tzw. system SIDE IMPACT  PROTECTION. Zarówno boki jak i zagłówek pokryte są pianką EPS (pochłania energię), boki zostały dodatkowo wzmocnione aluminiowymi elementami (widoczne na zdjęciu rurki ). Wykorzystanie materiałów o takich właściwościach przy produkcji dobrych foteli samochodowych, wpływa nie tylko na bezpieczeństwo, ale także na komfort jazdy. Fotel jest bowiem, miękki , wygodny i dzieci chętnie w nim podróżują.

Same systemy isofix czy zastosowanie bezpiecznych materiałów, nie zapewnią należytego bezpieczeństwa, jeśli dziecko podróżujące w fotelu nie będzie prawidłowo przypięte pasem samochodowym. Za prawidłowy układ uważa się, że taki, gdy cześć biodrowa leży płasko na udach, a barkowa przebiega przez środek mostka i barku (nie może dotykać szyi). Aby optymalnie dopasować wysokość przechodzącego pasa, przydają się specjalne prowadnice. W Monterey 2 prowadnicę górną stanowi szczelina, w której zakotwicza się pas, by się nie ulegał skręcaniu i pozostawał na równej wysokości (co najmniej 1 cm powyżej ramienia dziecka). Fotel posiada także prowadnice dolne.

Skoro mamy już prawidłowo poprowadzony pas i dziecko przypięte w fotelu ma być bezpiecznie przewożone, trzeba pamiętać jeszcze o prawidłowej pozycji klamry pasa. Nie może być ona schowana w kanapie, powinna znajdować się tuż przy dolnej prowadnicy pasa.

Również fotel bez pasażera, powinniśmy blokować pasem, by podczas ostrego hamowania nie narobił nam kłopotów.

Monterey 2 posiada także podłokietniki, które jak się okazuje, dla jednych szkodzą, dla drugich chronią, stosunkowo miękką miednicę dziecka. Ciekawy artykuł na ten temat czytałam TU .

Dane techniczne

waga: 7,1 kg (jeden z lżejszych produktów na rynku)

Pomiary fotela:

– dla najniższej pozycji: szer. 48,3 cm, wys: 66 cm

– dla najwyższej pozycji: szer. 57,2 cm, wys: 82,6 cm

Wersje kolorystyczne

Mimo braku wyszukanej kolorystyki, jestem przekonana, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Gdzie kupić i ile kosztuje?

Fotel Monterey 2 znajdziecie w lepszych sklepach internetowych (np. Tosia, Bobowózki, a nawet Empik) oraz stacjonarnych na terenie całego kraju. Można go kupić już za około 420-450 zł, w zależności od oferty sklepu (można skorzystać z pozycjonowania cen na ceneo.pl).

Podsumowanie

Kwestie bezpiecznego przewożenia dzieci w samochodzie to dla mnie kwestia tak oczywista, że przy wyborze fotela absolutnie nie kieruje się jego wyglądem, czy ceną. Jeśli jednak mogę wybrać produkt bezpieczny za rozsądne pieniądze, to chętnie korzystam z takiej możliwości. Monterey 2 jest fotelem przyszłościowym, rośnie wraz z dzieckiem, a zakresy regulacji szerokości ramion i wysokości zagłówka są bardzo duże. Fotel jest komfortowy dla dziecka, wykonany z absorbujących wstrząsy materiałów, miłych w kontakcie ze skórą. Diono zadbało nie tylko o bezpieczeństwo, ale także wygląd i funkcjonalność. Dzieciom w szczególności podobają się uchwyty na napoje, gdzie chowają również swoje drobne skarby. Setki godzin, tysiące kilometrów wyjeżdżonych w tych fotelach są dla mnie najlepszą ich rekomendacją 🙂

WYBRANE