Loading...
Foteliki

Fotel Concord Transformer T

Tytułem wstępu Nadchodzą zmiany… Nie wiem jeszcze jak to będzie, gdy nadejdzie TEN dzień. Czuję obawę czy wystarczy mi czasu na pasję? Czy będę mogła swobodnie pisać? To, z pewnością, będzie mój ostatni wpis przed powrotem do pracy zawodowej. Nie chcę niczego zostawiać na później, nie potrafię przepowiadać przyszłości 😉

Wiem, że to kiepski wstęp, zważywszy na to, że wpis poświęcony jest fotelikowi samochodowemu 😉 Ale już pewnie zauważyliście, że czasem lubię sobie po prostu pogadać 😛

O kryteriach i doborze foteli samochodowych pisałam troszkę TU. Nie mniej jednak będzie to mój fotelikowy debiut. Dotychczas pisałam jedynie o wózkach, a ponieważ osobiście stałam przed decyzją wyboru „następnego” fotela dla swojego syna i wybór ten okazał się być na tyle trafny, postanowiłam tą fascynacją się podzielić 🙂 Jeśli kiedykolwiek mówiłam, że wybór w tym zakresie jest banalnie prosty, to odwołuję te słowa. To niezmiernie trudna decyzja. Przeszukując internet w poszukiwaniu swojego ideału, natknęłam się na wiele różnorodnych informacji, od których zakręciło mi się w głowie. Parę dni zajęło mi przyporządkowanie ich do odpowiednich szufladek w moim mózgu 😛 Parę pytań nadal krąży bez odpowiedzi, ale nie o tym chciałam dziś pisać.

Krótka charakterystyka  Wracając do tematu, chciałabym w tym wpisie przybliżyć Wam nasz wybór –   fotel Concord Transformer T (kolor Ruby Red, w kolekcji 2016 kolor będzie nazywał się Tomato Red), grupa III, kategoria wagowa 15-36 kg.

Fotel Transformer T jest następcą wersji XT, cieszącej się dużą popularnością wśród rodziców starszych dzieci. Oba fotele różnią się jednak od siebie, min.:

zastosowaniem złączy twinfix w Transformerze T, zamiast standardowych (sztywnych) złączy isofix,- oraz brakiem regulacji kąta nachylenia w modelu T.

źródło zdjęć – internet

Ma to swoje odzwierciedlenie w cenie, bo koszty produkcji Transformera T zostały znacznie obniżone i fotel jest po prostu tańszy. Ze względu na regulowaną długość złączy isofix zamocowanie go na kanapie samochodu nie sprawi nikomu problemu. Dla mnie, to bardzo proste i wygodne rozwiązanie. Nie łamię przy tym paznokci i nie muszę szarpać się z fotelem. Oba modele (XT i T) montowane wyłącznie przodem do kierunku jazdy. 

Poniższy filmik obrazuje czynności wpinania i wypinania złączy isofix.

Montaż i obsługa fotela

Niewątpliwie istotną informacją jest to, że Transformera T można mocować w samochodach z systemem isofix (stale aktualizowany przegląd samochodów i siedzeń samochodowych znajdziecie na TU), jak i bez niego, za pomocą 3 punktowego samochodowego pasa bezpieczeństwa. W tym przypadku fotel powinien jak najlepiej przylegać do kanapy samochodu. Być może konieczne będzie zdemontowanie zagłówka samochodowego. Dla mnie osobiście obecność isofixa w fotelu 15-36 kg posiada wiele zalet. Gównie w zakresie zmniejszenia obciążeń działających na głowę i ramiona podczas zderzenia bocznego (fotel nie kiwa się, jest stosunkowo sztywno przymocowany, nie przesuwa się na boki) oraz eliminację oddziaływania masy fotelika na dziecko podczas zderzenia czołowego, gdy siły działające na brzuch i biodra są bardzo duże.

Błyskawiczny sposób „obsługi” isofixa z pewnością ułatwi życie w przypadku, wykorzystania tego samego fotela w dwóch rożnych autach. Zawsze w tej sytuacji wybieram Concorda (córka jeździ w fotelu SK Monterey 2 – obecnie Diono, który również posiada swoje zalety i jest przez nas lubiany 🙂 ), bo taka rotacja zajmuje mi mniej czasu. Jak się okazuje te 5 pkt w zakresie obsługi, jakie dostał fotel w rankingu ADAC, przyznano mu nie bezpodstawnie. Fotelik jest wyjątkowo łatwy w obsłudze (montaż, regulacja i konserwacja tapicerki).

Jak już wcześniej wspomniałam wysokość i szerokość fotela możemy ustawiać, dopasowując go do naszego dziecka. Siedzenie rośnie wraz z dzieckiem. Dokonujemy tego za pomocą jednego guzika, gdyż zagłówek i ochraniacze barków regulowane są pneumatycznie. Umożliwia to wykorzystanie tego samego fotela dla dzieci, będących w różnym wieku. Czasami, zdarza mi się odbierać koleżankę mojej córki ze szkoły i jestem wtedy spokojna także o jej bezpieczeństwo ( na co dzień w fotelu jeździ mój niespełna 4 letni syn).

By dopasować Transformera T do dziecka, nie muszę go wypinać, kręcić pokrętłami do regulacji, wystarcz, że wcisnę jeden guzik i ustawiam pożądany rozmiar. W każdym z wariantów regulacji, konstruktorzy nie zapomnieli o solidnym, podwójnym zabezpieczaniu głowy i okolic ramion. Wykorzystano do tego specjalną, grubą piankę posiadającą wysoki współczynnik absorpcji uderzeń i wstrząsów. Obym nigdy nie musiała sprawdzać jak bardzo jest ona wytrzymała.

Bezpieczeństwo

Kwestia bezpieczeństwa dziecka w aucie jest dla mnie rzeczą nadrzędną. Dlatego szczególną uwagę zwracam na ocenę fotela w tym zakresie. Wiem, że ranking ADAC zaczyna być passe, a górę nad nim bierze skandynawski Test Plus, którego nie przeszedł przecież żaden fotel montowany przodem. Nie przeszedł i nie przejdzie, bo praw fizyki nie da się oszukać 🙂 Jednak czymś trzeba się kierować, na czymś polegać, stawiać określone wymagania. W każdym bądź razie 4 punkty za bezpieczeństwo, to chyba nie najgorzej, patrząc na inne fotele w tej grupie wagowej. Zamknięty kształt skorupy zapewnia optymalną ochronę dzieciom od 3 do 12 roku życia.

Ponieważ fotel samochodowy to nie monolit i jego bezpieczne użytkowanie to składowa wielu czynników, ważne jest, by oprócz odpowiedniej wagi/wieku użytkujące go dziecko, posiadało także odpowiedni wzrost, a pasy przebiegały w odpowiednim miejscu.

Sam system isofix nie zapewni mu bezpieczeństwa, jeśli po prostu nie przypniemy dziecka pasem. Również fotel bez pasażera, powinniśmy blokować, by podczas ostrego hamowania nie narobił nam kłopotów. Optymalne dostosowanie wysokości przechodzenia pasów w Transformerze T możliwe jest dzięki specjalnym prowadnicom, działającym na zasadzie zamykającej się zapadki, blokującej jego przemieszczanie się.

W celu zapewnienia należytej ochrony niewykształconej jeszcze miednicy u małych dzieci, Transformer T posiada podłokietniki. Kwestia ich obecności lub braku także podlega dyskusji wśród ekspertów i producentów dziecięcych foteli samochodowych. Jest to jednak temat na odrębny artykuł 😛

Dla mnie pas spełnia swoje funkcje wtedy, kiedy przylega jak największą powierzchnią do ciała. Ułożenie go w innych płaszczyznach (lub gdy jest poskręcany), naraża moje dziecko na poważne obrażenia podczas kolizji. Dbam o to i kontroluję w jakim stanie jest pas, gdy zapina go samodzielnie córka. Nie wiem czy mój tok rozumowania jest właściwy. Jeśli się mylę, to niech mnie ktoś naprostuje 😛

Bezpieczny, prosty w obsłudze, ale czy praktyczny?

Parę słów należy napisać o tapicerce. O systemie Trizone wypominałam już przy okazji tapicerki w Concordzie wanderer. Cechuje ją duży komfort użytkowania.  Jest przewiewna i póki co nie widać na niej śladów używania. Tapicerkę można zdjąć do prania zaczynając od górnych części fotela, a następnie z siedziska i osłon strefy barkowej. Przed praniem należy także wyjąć części styropianowe z powłok w obrębie ramion. Zakładanie tapicerki zaczynamy od siedziska, idąc ku górze. Na lato planuję dokupić pokrowiec letni na fotel, by zwiększyć komfort jazdy w fotelu (cena około 120 zł).To czego mi brakuje w Transformerze T to jakiegokolwiek uchwytu na kubek, czy butelkę. Wiem, że jest to tylko bajer, jednak bardzo przydatny i często przez moje dzieci wykorzystywany.

Podczas postoju korzystamy ze stolika śniadaniowego, który fabrycznie mam zamontowywany w aucie.  Zauważyłam, że niektóre sklepy, do zakupionego fotela dodają w gratisie, poduszkę stabilizującą głowę podczas snu (by nie opadała bezwładnie). W sprzedaży widziałam mnóstwo ofert różnych poduszek, ale Luna od Concorda jest wyjątkowa. Z uwagi na wąski panel na karku, nie powoduje ona odkształceń odcinka szyjnego, a co za tym idzie, pozwala na równomierne przyleganie pleców do fotela (głowa nie wystaje poza boki zagłówka). Sama korzystałam z jej dobrodziejstwa podczas podróży do Zakopanego i muszę przyznać, że pierwszy raz udało mi się komfortowo zdrzemnąć i nie bolała mnie potem szyja 😛

Testy, homologacje, dane techniczne

Concord Transformer T na podstawie rozporządzenie ECE R 044 04 jest fotelem dopuszczonym do sprzedaży. Sama homologacja to nie wszystko, na szczęście fotel został poddany testom zderzeniowym, przeprowadzonym przez niezależne organizacje konsumenckie tj. ADAC, czy OEAMTC. Zdobył też wiele innych nagród, co przedstawia poniższe grafiki:

Na poparcie moich wcześniejszych słów zamieszczam tabelę przedstawiającą punkty przyznawane w poszczególnych kategoriach, w testach zderzeniowych przeprowadzonych przez ADAC, dla fotela Concord Transformer T

Źródło: fotelik. info

Pomiary fotela:                                                      – dla najniższej pozycji: dł: 46 x sz: 49 x wys: 62cm – dla najwyższej pozycji: dł: 46 x sz: 55 x wys: 82cm Waga: 9,9 kg

Wersje kolorystyczne 

W sklepach można nabyć jeszcze fotele w starej kolorystyce: źródło: intrnet

lub wybrać spośród kolorów kolekcji 2016

Gdzie kupić ile kosztuje? Fotel Transformer T znajdziecie w lepszych sklepach internetowych oraz stacjonarnych na terenie całego kraju. Jego cena waha się od 750 zł do 790 zł, w zależności od oferty sklepu. Dystrybucją produktów Concord na Polskę zajmuje się firma Mini-Maxi.

Podsumowanie Podstawą każdego dobrego produktu jest odpowiednie poznanie rynku, technologii, zrozumienie użytkownika oraz klienta. Gruntowne obserwacje pozwalają na wyciągniecie odpowiednich wniosków oraz wskazówek w którą stronę podążać, by dany produkt emanował zaufaniem i komunikował w czytelny sposób o swoim przeznaczeniu. Być może nie mam dużego porównania w tej materii, ale jako klient czuję się zrozumiana i ufam, że właśnie w tym fotelu moje dzieci będą ze mną bezpiecznie podróżować.

WYBRANE