Loading...
UniwersalneWózki

Concord Wanderer – wózek na każdy teren

Recenzje wózkowe mają to do siebie, że nie wyrastają jak grzyby po deszczu. Czasami pewne rzeczy wychodzą z czasem i by wydać jakąkolwiek opinię, staram się dany produkt dobrze przetestować.

Nie lubię „dublować” folderu reklamowego, czy instrukcji obsługi, którą dostaje się przy zakupie wózka. To nie takie opisy lubicie czytać, prawda? Uwierzcie, że staram się wykorzystywać maksymalnie chwile, kiedy mój osobisty model, wyraża chęć współtworzenia kolejnej karty na tym blogu.

Czasami nawet człowieka takiego jak ja ogarnia niemoc, zwana jesienną chandrą. Jak zwał tak zwał, najważniejsze wyswobodzić się z jej ramion i to jak najszybciej. Mówią, że tonący brzytwy się chwyta, więc chwyciłam i ja 🙂  Każdy nowy wózek, to dla mnie najlepszy lek 😀

Mniej więcej 1,5 roku temu byłam o krok od zakupu Concorda Wanderera. Pech chciał, że zastanawiałam się zbyt długo i inna mama kupiła go przede mną (wtedy byłam jeszcze rozważna, dziś działałabym szybko i bezwzględnie 😛 ). Jednak los, okazał się łaskawy i postawił go na mojej drodze 🙂 Dzięki dobrym relacjom z importerem marki Concord, firmą Mini -Maxi, mogłam nawet dokonać wyboru ulubionej wersji kolorystycznej 🙂

Jeśli myślicie, że wybór koloru to żaden problem, to zapewiam, że nie znam kobiety, która decyduje o tym zbyt pochopnie.

Zasięgnąwszy kilku porad w wózkowym gronie, udało mi się dokonać jedynego słusznego wyboru. Ponieważ uwielbiam czekoladę, postawiłam na kolor CHOCOLATE BROWN.

Stelaż i właściwości jezdne Gdy się patrzy na Wanderera z boku, widzi się masywny, solidny wózek (faktycznie jest dość ciężki), o ciekawym designie i dopracowanych detalach. Nie ma mowy o nieestetycznych spawach na stelażu, niedoszytym ściegu na tapicerce, czy brzydkich wykończeniach. Stelaż kolorystycznie dopasowany jest do siedziska, dlatego wizualnie nie ma się do czego przyczepić.

Jest w tym wózku coś, co mimo jego sporej, jak na spacerówkę wagi, przyciąga jak magnes – właściwości i komfort jazdy. Główną zasługą takich, a nie innych wrażeń jest opatentowany system tłumienia wstrząsów, dzięki zastosowaniu elastomerowego zawieszenia. O właściwościach tego surowca pisałam przy okazji recenzji Bob-a, jest to materiał pozwalający na połączenie odporności mechanicznej z elastycznością danego surowca. W praktyce oznacza to nic innego, jak piękną pracę wózka na wybojach. I tak się właśnie jeździ Wandererem –  miękko i przyjemnie 🙂

Stelaż, przypominający nieco ramę roweru górskiego, wykonany jest aluminium i waży około 9 kg. Zważywszy na fakt, że do wyposażenia wózka dochodzi jeszcze gondola / spacerówka /fotelik, waga całego wózka może wahać się od 12,5 kg do 13,5 kg. To dość sporo, więc jeśli mieszkacie w bloku bez windy, codzienne jego dźwiganie może być uciążliwe, szczególnie dla „świeżo upieczonej” mamy.

Wanderer wyposażony jest w system ProFix, co oznacza, że na jego stelażu można bez dodatkowych adapterów wpiąć  gondolę, siedzisko i fotelik concord. Montaż fotelika innej marki np. maxi cosi, jest możliwy, ale po zastosowaniu odpowiednich adapterów.

Jak już wcześniej wspominałam, wózek jest bardzo miękki. Amortyzatory ukryte w stelażu obejmują wszystkie, 4 koła. Mniejsze przeszkody wózek pokonuje doskonale bez konieczności jego podbijania. Byłam szczerze zachwycona, że mimo już konkretnego gabarytu mojego 3 latka, jestem w stanie z przyjemnością i bez wysiłku poruszać się tym wózkiem. Wanderer jest zwrotny i da się prowadzić jedną ręką.

Wiecie, że szczególnie cenię sobie cichą jazdę. Concord mi to zapewnia. Łożyskowane koła pokryte nieścieralną, poliuretanową miękką pianką, sprawiają wrażenie tradycyjnie pompowanych. Nic się do niej nie przyczepia, nie ulega przesadnej eksploatacji. Koła łatwo zdemontować ze stelaża. Przednie obrotowe, z możliwością zablokowania do jazdy na wprost, posiadają innowacyjny system redukujący drgania podczas jazdy (to jest to, o czy pisałam w kontekście pokonywania niewielkich przeszkód). Na kołach umieszczone są elementy odblaskowe, poprawiające widoczność wózka po zmroku. Wielkość kół (średnica wynosi odpowiednio 20 cm i 30 cm) powoduje, że wózek doskonale radzi sobie w każdym terenie.

Bardzo trafnym posunięciem jest sposób regulacji rączki. Moim skromnym zdaniem, łamana raczka posiada większy zakres regulacji i tym samym lepiej dopasować ją do wzrostu rodzica. Jest to bardzo ważne dla komfortu podbijania wózka oraz niweluje problem „kopania w stelaż”. Każdy jest w stanie dobrać wysokość kierownicy „pod siebie”, tak, by podczas pchania wózka, obyło się bez bólu nadgarstków. Rączka jest szeroka, pokryta dość przyjemną w dotyku gumą (w niektórych modelach zastosowano piankę).

Siedzisko i jego składowe: budka, pasy, pałąk

Większość z nas, kupując pierwszy wózek dla dziecka, nie zastanawia się gabarytami spacerówki. Jest to temat na tyle odległy, że często zupełnie nie wpływający na decyzję o zakupie danego modelu. Dla mnie, na tym etapie, gabaryty siedziska spacerowego mają duże znaczenie. Mimo, iż obecnie wózka używam sporadycznie, chciałabym by mojemu dziecku było w nim po prostu wygodnie.

Siedzisko w Concordzie jest komfortowe i ogólnie całkiem spore. Co prawda oparcie, jest niezbyt wysokie (moim zdaniem za krótkie), jednak po opuszczeniu go do spania, mój ponad 3 letni syn mieści się w nim, nie wypychając głową materiału z tyłu (tu byłam zaskoczona). Przedłużeniem powierzchni spoczynkowej jest miękki i regulowany podnóżek. Miękki bo wykonany z tego samego materiału, co tapicerka całej spacerówki. Szczególnie martwiłam się, że będzie się brudzić od bucików, ale zauważyłam, że materiał łatwo się czyści i nie ma z tym problemów. Okazało się bowiem, że jest to związane z wykorzystaniem technologii trizone, czyli zastosowaniu materiału o różnych właściwościach w różnych częściach siedziska. Dodatkowo tapicerka posiada  filtr UV50+, chroniący przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym.

Wanderer daje nam możliwość zamontowania siedziska przodem lub tyłem do kierunku jazdy. Przyciski powodujące oddzielenie siedziska od stelaża, umieszczone są w dobrze dostępnych miejscach i zamiana stron jest bardzo łatwa. Gdybym miała lżejsze dziecko, zdołałabym tego dokonać, bez wyciągania go z siedziska 😉

Paskowa regulacja oparcia sprawia, że kładzie się ono niemalże na płasko. Dzięki temu, w tej spacerówce możemy wozić dziecko, które nie siedzi jeszcze samodzielnie. Sami decydujemy jaki kąt nachylenia wybrać. Pionizacji oparcia jesteśmy w stanie dokonać jedną ręką, wystarczy pociągać pasek ku górze. Klamra popuszczająca mechanizm jest stabilna i dobrze trzyma, tak, że oparcie nie opada.

Na tylnej ścianie oparcia znajduje się kieszonka na drobiazgi. Można tam włożyć przedmioty, które chcemy mieć zawsze pod ręką: kocyk, mokre chusteczki czy zabawkę dla dziecka.

To, co nadaje się do poprawki do pasy bezpieczeństwa. Teraz, kiedy moje dziecko ma na sobie jesienną kurtkę, wprawdzie zapinają się, ale są tak ciasne, że syn zdecydowanie oponuje. 5-puntowe pasy wyposażone w osłonki naramienne, umiejscowione są na stałej wysokości na siedzisku, a zakres ich regulacji być może obejmie dzieci w górnej granicy wagowej (do 15 kg), pod warunkiem, że będzie on użytkowany latem.

Budka może nie jest bardzo głęboka, ale nie można odmówić jej funkcjonalności. W każdym zestawie otrzymujemy specjalną, dodatkową blendę przeciwsłoneczną (nie zapominając o możliwości zamiany stron siedziska, gdy wieje wiatr czy świeci słońce). Budka posiada wentylację z siateczki, co z pewnością zostanie docenione w upalne dni. Wnętrze daszku stanowi fajny motyw graficzny, który w każdej opcji kolorystycznej wózka jest inny 🙂 Regulacja budy jest stosunkowo cicha. Materiał nieco szeleści przy jej składaniu/rozkładniu, ale z pewnością te czynności nie obudzą śpiącego dziecka.

Siedzisko Wanderera posiada jeszcze coś, co lubi, a nawet pożąda wielu rodziców – barierkę/pałąk. Wypinany jest tylko dwustronnie, przy czym to wypinanie jest dość uciążliwe. Uwzględniwszy częstotliwość migracji mojego dziecka z wózka/do wózka, idealnie gdyby był na tyle ruchomy i giętki, by można go wypinać tylko z jednej strony. Mimo wszystko, nie zdecydowałam się zdjąć go całkowicie, gdyż posiada przykrycie na nóżki z membraną chroniącą przed wiatrem (wystarczy rozpiąć zamek błyskawiczny). Wiem, że niektórym wydaje się umieszczony w dziwnej pozycji, ale zapewniam, że barierka nie koliduje i nie ogranicza w żaden sposób ruchów dziecka siedzącego w wózku. Może być ustawiony w dwóch pozycjach – bliżej i dalej dziecka.

Kosz zakupowy jest spory (o pojemności 20 l), ściągany do prania. Posiada usztywniony spód, a jego wnętrze stanowi ten sam materiał co wnętrze budki.

Hamulec, nożny, zintegrowany na oba tylne koła. Nie sposób go przeoczyć, gdyż dźwignia zaciągająca/zwalniąjaca hamulec jest w kolorze krwistej czerwieni 🙂

Folia p/deszczowa  Bardzo fajnie „skrojona” i dobrze dopasowana folia przeciwdeszczowa to wielki plus. Doskonale wentylowana, wyposażona w otwierane okienko od frontu. Zamek byskawiczny także wodoodporny. Folia mocowana do ramy przy pomocy rzepów.

Składanie/rozkładanie wózka

Na początku byłam przekonana, że Wanderera nie da się złożyć razem z siedziskiem. I to silne przeświadczenie powodowało, że do bagażnika samochodu wkładałam osobno stelaż, osobno siedzisko. Trochę mnie to irytowało. Aż nagle doznałam olśnienia 🙂 Wózek oczywiście składa się razem z siedziskiem, gdy to zamontowane jest przodem do kierunku jazdy i to nawet do przyzwoitych rozmiarów. Posiada blokadę przed przypadkowym złożeniem, tj. pasek ze specjalnym zaczepem.

Proces składania wózka jest intuicyjny i zajmuje niewiele czasu. Polega na przesunięciu i wciśnięciu równocześnie dwóch elementów na kierownicy. By wózek stał samodzielnie i nie zajmował dużo miejsca, rączkę należy ustawić pod kątem prostym, a podnóżek wyregulować tak, by maksymalnie przylegał do siedziska. Do przenoszenia złożonego wózka służy specjalna rączka.

Aby go rozłożyć, wystarczy zwolnić blokadę i trzymając za kierownicę, postawić na koła.

Trochę danych technicznych

Waga: 13,5 kg

Rozstaw tylnej osi: 60cm

Długość wózka (od koła do koła): 80 cm

Wymiary po rozłożeniu: 104 x 60 x 107 cm

Wymiary po złożeniu : 69 x 50 x 39 cm

Regulacja rączki: 77-115 cm

Siedzisko spacerowe:

długość/szerokość oparcia: 42 / 33 cm

głębokość/szerokość siedziska: 25 / 31 cm

długość podnóżka: 23 cm

całkowita powierzchnia spania: 100 cm

Gdzie kupić i za ile?

Ceny są zróżnicowane w zależności od tego, na jaki zestaw się decydujemy. Wózek 3 w 1 czyli spacerówka, gondola ( slepper lub scout), fotelik (AIR SAFE) to wydatek rzędu 3,5 – 4 tyś zł. Za samą spacerówkę zapłacimy około 1,6 – 2 tyś zł. Dystrubują marki Concord zajmuje się firma Mini-Maxi, a wózek zakupicie w każdym dobrym sklepie dziecięcym w kraju.

Podsumowanie

Gdybym miała określić wanderera w dwóch słowach, to napisałabym: amortyzacja i komfort jazdy. Dla rodziców ceniących sobie wszechstronność zastosowania, będzie on  doskonałym wyborem. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnej technologii zawieszenia, wózek idealnie radzi sobie na różnych nawierzchniach (kostka, żwir, a nawet piach). Zdecydowanie nie należy zamykać go w szufladce z napisem „wózki miejskie” . Jest bardzo wszechstronny i funkcjonalny. Nie napiszę Wam, że jest lekki (choć wszędzie tak piszą), ale zapewniam, że przy codziennych spacerach tej wagi nie odczujecie. Wanderer w tłumaczeniu oznacza wędrowca i taki właśnie jest ten model. Pozostanie wspomnieniem, wiecznym wędrowcem stąpającym gdzieś po mej głowie.

 

WYBRANE