Loading...
Sportowo-terenoweWózki

Thule Chariot CX1

Wydarzenia minionych tygodni nieco zaburzyły mój blogowy rytm, a zwyczajna fizyczna niemoc ogarnęła na całego. Powoli wszystko wraca do normy, także moje pisanie – mam nadzieję. Na wstępie pozwolę sobie na odrobinę prywaty. Otóż,nic już nie będzie takie samo. Wózkujemy już bardzo sporadycznie i zdaję sobie sprawę, że koniec nadchodzi. Chciałabym Was jednak uspokoić, gdyż nadal zamierzam pisać i przeprowadzać testy. Nad ostateczna formą jeszcze myślę, ale z całą pewnością moje podejście do tematu się nie zmieni. To by było na tyle 🙂

Recenzując Thule Chariot CX1 nie sposób skupić się tylko na jego rowerowym zastosowaniu. W zależności od wybranego wariantu może on pełnić także funkcję wózka spacerowego, wózka do biegania i rolek, a nawet wózka do narciarstwa biegowego (jeśli zamontujemy płozy). Trzeba się jednak liczyć z tym, że za każdą z tych opcji zapłacimy dodatkowo. Ale o kosztach potem.

Prywatnie, od pewnego czasu marzyłam o porządnej, dobrze amortyzowanej przyczepie rowerowej, którą bez problemu zamienię w joggera (gdy najdzie mnie ochota by pobiegać czy pojeździć na rolkach). Kiedy dość nieoczekiwanie, pojawiła się sposobność przetestowania jednej z nich, nie wahałam się ani chwili. Mój czas właśnie nadszedł 🙂 Dzięki uprzejmości dystrybutora, firmie Scandinavian Baby, razem z mężem, przez ponad miesiąc stawialiśmy wyzwania przyczepie Thule Chariot CX1 w kolorze czerwonym (a może burgund? ) . I jeśli kiedykolwiek wydawało mi się, że ja intensywnie testuję to uwierzcie mi, że przy wyczynach mojej drugiej połowy, wypadam  statycznie.

Liczba 1 w symbolu  modelu (CX1) wskazuje, że mamy doczynienia z  egzemplarzem jednoosobowym, więc jeśli posiadacie co najmniej dwoje dzieci, to macie problem 🙂 Zaświadczam, że każde będzie chciało się przejechać tym wspaniałym bolidem.

W zasadzie, to chętnie zasypałabym Was milionem zdjęć, bez zbędnego komentarza. Jednak wiem, że wielu z Was czeka na moje „5 groszy” w tym temacie. Muszę się przyznać, że w kwestii przyczepek rowerowych nie mam jeszcze dużego doświadczenia. To moja pierwsza przygoda z takim sprzętem i od razu z górnej półki (tak, cena zestawu kole w oczy i bije po kieszeni ). Każdy kolejny, jeśli się pojawi, będę porównywać do CX1 i na nim się wzorować.

  Co takiego ma w sobie Thule Chariot CX1?

Piękna linia i aerodynamiczny kształt powodują, że obok niego nikt nie przechodzi obojętnie. Nie ma znaczenia w jakiej formie był przez nas użytkowany, zawsze czułam na plecach wzrok przechodniów i słyszałam ich szepty, niektórzy odważnie pytali. Na podwórku zrobiłam niezliczoną ilość okrążeń, gdyż każde dziecko chciało usiąść w jego wygodnym fotelu. Po ponad miesięcznych testach, nie usłyszałam ani jednej negatywnej opinii na jego temat od osób postronnych, co niewątpliwie świadczy, że Thule się podoba. Gdyby tylko był tańszy, miałby szansę być hitem.

Siedzisko to rodzaj fotelika, bardzo komfortowego i wygodnego. Wyściółka siedziska jest demontowalna (łatwo zdjąć ją do prania), przyjemnie otula dziecko, a w komplecie z pasami umożliwia bezpieczną i wygodną jazdę. Oparcie nie jest regulowane, minimalnie pochylone ku tyłowi (na pewno niejest to typ krzesła jak w niektórych przyczepkach).  Dlatego jeśli posiadacie małe dziecko i chcecie by z Wami podróżowało, powinniście nabyć specjalny hamaczek (użytkowany od 1 – 10 go miesiąca życia) lub zastosować podparcie dla małych (śpiących) dzieci, umożliwiające dostosowanie zagłówka do jego wzrostu. Ponieważ moi pasażerowie to już nie dzidziusie, nie korzystaliśmy z ww. rozwiązań i nie mogę ich także Wam pokazać.

Pasy 5 punktowe, regulowane i porządnie zabezpieczające ramiona, stabilnie utrzymujące dziecko w pozycji siedzącej. Mój syn troszkę buntował się przy ich zapinaniu, ale nie wynikało to, z dyskomfortu, a jedynie z faktu, że ostatnimi czasy rzadko korzystamy z tej opcji 😛 Nie mniej jednak, podczas szybkiej jazdy, pasy bezwzględnie zapinałam, nie bacząc na protesty.

Siedzisko, mimo, że przytulne, wcale nie małe. Bez problemu mieściła się w nim moja 6,5 letnia córka. Na dowód mojej prawdomówności przedstawiam jego wymiary:

wysokość oparcia – 62 cm szerokość w miejscu przypadającym na ramiona – 40 cm przejście 70 cm (synek mógł mieć nóżki wyprostowane, córka zgięte, ale ona ma już 122 cm wzrostu).

Maksymalna nośność wynosi 34 kg (dla porównania wersja podwójna to aż 45 kg udźwigu)

Thule Chariot CX1 posiada miękkie dno. Wiem, że w niektórych przyczepach stosuje się plastikową formę i na niej montuje elementy nadwozia. Tutaj, by zminimalizować wagę, postawiono na miękką „podłogę”. Dzięki temu waga przyczepy to zaledwie  13,5 kg (razem z rączką do prowadzenia). Na wysokości łydek dziecka zastosowano przyjemny, polarowy materiał, natomiast w miejscu gdzie znajdują się nóżki dziecka, materiał jest grubszy i odporny na uszkodzenia.

Tapicerka jest bardzo porządna, gruba i wytrzymała. Wydaje się wyjątkowo odporna na zniszczenia. Model, który dostałam do testów, nie był nowy, a jednak wizualnie wyglądał bardzo dobrze. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że obudowa wózka (osłona przeciwdeszczowa, moskitiera) zamykana na system „quickclip”,co umożliwia jej ciche otwieranie i zamykanie bez użycia głośnych rzepów. Mimo iż tapicerka posiada wszyte odblaskowe materiały 3M Scotchlite oraz posiada odblaski (min napis Thule na bagażniku), doposażyłam swój model na czas nocnej jazdy po mieście w taśmy i breloki odblaskowe.

Ponieważ przyszło nam jeździć CX1 kiedy lato pięknie dawało o sobie znać, zarówno nasze dzieci, jak i my doceniliśmy możliwość odpięcia boczków w przyczepie/wózku (naturalna wentylacja). Przyciemniane folie, co prawda stanowią dobrą ochronę przeciwsłoneczną (chronią przed promieniami UV w 88%), ale w upalne dni mogą ograniczać przepływ powietrza. Ich demontaż jest prosty i szybki (obustronne zamki błyskawiczne). Zdjęte, można przechować w bagażniku i użyć w miarę potrzeby i warunków atmosferycznych.

W te gorące dni zdjęłam całkowicie osłonę przeciwdeszczową i moskitierę (wymaga to demontażu rączki). Obie części choć stanowią jedność, to istnieje możliwość zwinięcia i zabezpieczenia folii specjalnymi gumami u szczytu przyczepy. Moskitiera ochroni przed owadami, a także odpryskującymi kamyczkami, szczególnie podczas szybkiej jazdy na rowerze.

Być może demontaż tej obudowy był zbyt pochopny z naszej strony, ale miesliśmy na względzie obecność osłony przeciwsłoecznej w dachu przyczepy, jako ochrony przeciw szkodliwemu promieniowaniu słonecznemu. W zależności od konfiguracji jej ustawienia, maksymalnie osłaniała ¾ przyczepy i sprawdzała się także jako prowizoryczna osłona od wiatru i drobnych kamyczków (przy pełnej zabudowie dziecko może być niespokojne, trzeba je przyzwyczaić).

Wózek spełnia standard Oeko-Tex Standard 100, który gwarantuje, że użyty materiał jest odpowiedni dla malutkich dzieci i nie wywoła podrażnień oraz alergii.

Spotkałam się z opinią, że CX1 posiada mały bagażnik. Tak jak napisałam wcześniej nie mam punktu odniesienia. Dla mnie, użytkownika wózka o standardowych wymiarach kosza zakupowego, bagażnik Thule jest wielki. Pomieścił nam naprawdę sporo niezbędnych rzeczy. Schowek można zamykać, tak by nic z niego nie wypadło podczas jazdy. Dodatkowo w oparciu, od zewnętrznej strony, znajduje się bardzo duża kieszeń z siatki, stanowiąca dodatkową powierzchnię bagażową. Malutkie schowki posiada także siedzisko w środku. Siateczkowe kieszonki okazały się wprost idealne dla autek mojego syna:)

Dodatkowo wózek posiada funkcję Click n’ Store, która ułatwia przechowywanie w wózku zestawu adaptacyjnego do roweru oraz zestawu spacerowego (prowadnice w ramie oraz drążek do mocowania akcesoriów).

Komfort użytkowania Thule Chariot CX1   Moim zdaniem na próżno szukać komfortu w przyczepach pozbawionych amortyzacji. Jeśli ktoś z Was jechał kiedyś na wozie konnym po polnej drodze, zapewne wie, co mam na myśli i jakie to są odczucia 😛 Po tych paru przejażdżkach w zróżnicowanym terenie, doceniliśmy bejeczną amortzację CX1. Najlepiej widać na filmie jak funkcjonuje i pięknie pracuje na różnorodnej nawierzchni. W celu zapewnienia maksymalnego komfortu i uwzględniając wagę naszego pasażera, mogliśmy ją odpowiednio wyregulować. Mimo, że Thule Chariot posiada świetną amortyzację, polecam nie przesadzać z prędkością w trudnym terenie, bo cudów nie ma i pewnych kwestii nawet mocno pracujący amortyzator nie wytłumi (wjazdy/zjazdy na/z krawężnik(a) ).

Ważnym aspektem komfortowej i przyjemnej jazdy są koła. Wyposażone w opony Schwalbe (znawcy wiedzą co to za cud) i udoskonaloną 400 mm piastę, koła, są bardzo duże, a same szprychy stanowią 183 mm długości. Koła można szybko zdemontować (szczególnie przydatne, gdy chcemy przyczepkę złożyć). Tylne, wyposażone w bardzo skuteczny hamulec tarczowy, który bezwzględnie przydaje się podczas jazdy na rolkach czy zjeżdżaniu ze stromizn. Wygodna, krótka dźwignia hamulca pozwala na bezproblemowe użytkowanie, a także jego zablokowanie, bez konieczności ciągłego zaciskania manetki (czerwony guzik).

Thule Chariot CX 1 – zestaw rowerowy Jak już wcześniej wspomniałam jednym z zastosowań CX1 jest funkcja przyczepki rowerowej. Przy pomocy dyszla holowniczego, wyposażonego w zaczep kulkowy, łączymy przyczepkę z naszym rowerem. Takiemu zastosowaniu zawdzięczamy min. płynność na zakrętach, jak również zminimalizowanie ryzyka wywrócenia się przyczepy razem z rowerem (w sytuacji, gdy rower nagle przewróci się na bok, jest wielce prawdopodobne, że przyczepa pozostanie na swoim miejscu).

Sztywny hol, czyli belka łącząca przyczepkę z rowerem zostaje dodatkowo zabezpieczona taśmą z karabińczykiem. Połączona z rowerem przyczepa, nie odstaje od niego w znaczący sposób, nie jest też bardzo szeroka (70 cm). Jednak należy brać poprawkę na wszelkie wykonywane manewry.

Wprawnemu kolarzowi jazda z CX1 nie przysporzy problemów. Dzięki chorągiewce odblaskowej, przyczepkę zauważą z daleka także inni użytkownicy drogi. Na czas wycieczek rowerowych, zalecam zdemontować rączkę, gdyż podczas jazdy rowerem się nie przyda, a może stanowić opór powietrza. Czynność ta jest bardzo prosta i intuicyjna, a tą część z manetką hamulca (tzw ramiączko ezClick), można włożyć do siatkowej kieszeni za oparciem (bez konieczności majstrowania przy kablach hamulca).

Thule Chariot CX1 – zestaw do biegania / rolek   Funkcja idealna dla rodziców lubiących jogging i długie treekingowe trasy. Bieżnikowana opona zapewnia szybsze i swobodne toczenie. Zestaw wyposażony jest w 16 calowe sztywne koło oraz dwa ramiączka ezClick do joggingu, posiadające 3 stopniową regulację wysuwu. Rączka w tej postaci posiada 3 możliwe miejsca uchwytu do wyboru. Wszystkie części ogumowane.

Thule Chariot CX1 – zestaw spacerowy Tego zestawu nie miałam okazji testować. Mogę jedynie powiedzieć, że składa się on z dwóch 8 calowych, ogumowanych i skrętnych kółek.

Thule Chariot CX1 – zestaw narciarski Taki zestaw byłby nie lada gratką dla mojego taty, w zimie zapalonego narciarza biegowego (na co dzień kolarza – amatora z sukcesami :P), gdyż posiada płozy szerokości standardowych nart biegowych. Dodatkowo w jego skład wchodzi regulowana uprząż oraz teleskopowe dyszle. W śnieżnej Kanadzie i Skandynawii opcja ta jest nieustająco na topie, gdyż umożliwia przekształcenie wózka w przyczepkę narciarską i zabieranie dzieci na długie wyprawy narciarskie. Bacząc na ostatnie polskie zimy, należy brać pod rowagę chęć jego zakupu, szczególnie, że nie jest on tani.

Wszystkie zmiany funkcji CX1 dokonywane są szybko i łatwo. Wypinanie dyszla, koła joggerowego czy kółek spacerowych odbywa się dzięki innowacyjnym zaczepom Thule VersaWing iezClick.  

Składanie przyczepki   Przyczepka posiada opatentowane rozwiązanie ezFold ułatwiające składanie. Po odpięciu paru zabezpieczeń i zdemontowaniu kół, przyczepka składa się na płasko.

Tak wyglądał CX1 w bagażniku mojego hatchbacka, gdzie wystarczyło jedynie wypiąć koła, by przyczepka zmieściła się nawet bez składania.

Specyfikacja techniczna   Nośność 34 kg Waga (z rączką do prowadzenia ) 13,5 kg

Wymiary (D x Sz x W) 122 x 70 x 110 cm Wymiary złożony (D x Sz x W) 107 x 61 x 28 cm Gwarancja na ramę 10 lat Gwarancja na cały produkt 2 lata

Gdzie kupić i za ile? Sporo specjalistycznych sklepów sportowych posiada Thule Chariot CX1 w swojej ofercie. Wózek zakupić można także u dystrybutora – TU, a być może trafimy na jakąś fajną promocję. Wózek nie należy do tanich, co wiąże się z zastosowaniem do jej wykonania materiałów najwyższej jakości. Na zestaw rowerowy i do biegania należy przeznaczyć około 5 tyś złotych. To sporo, zważywszy na poziom zarobków w Polsce. Zestaw spacerowy to koszt około 330 zł, a narciarski to kolejne 1300 zł.

Podsumowanie Thule Chariot CX 1 to najwyższy model sportowy o innowacyjnych rozwiązaniach, zaprojektowany tak, by spełniać największe wymagania sportowe. Luksusowy pod względem wykorzystanych materiałów, komfortowy zarówno dla wyczynowców jak i tych, którzy po prostu lubią sport. Zgrabne gabaryty wózka powodują, że poruszanie się nim w miejskiej dżungli nie stanowi żadnego problemu. Sprzęt najwyższej klasy, stylowy, jednak sporo kosztuje. Przemyślane i przyszłościowe zakupy (dla kilku kolejnych dzieci) mogą zadowolić nawet najbardziej aktywne i wymagające rodziny. Osobiście jestem pod ogromnym wrażeniem i dlatego przyznaję CX 1– 5 mocnych punktów.

 

WYBRANE