Loading...
Sportowo-terenoweWózki

Sportowiec w rodzinie Bugaboo – Runner

Długo kazałam Wam czekam na ten opis. Sama dość intensywnie zastanawiałam się czy w ogóle go publikować, czy poczekać na bardziej dogodne warunki do testów.

Bugaboo Runner, bo on nim będzie mowa był u mnie tylko tydzień. I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo z czasem jeszcze umiem sobie poradzić, ale aura pogodowa była mi zupełnie przeciwna. Wyjątkowo kaprysiła i zgodnie z przysłowiem „marcu jak w garncu”  nie pozwoliła potrenować z wózkiem w terenie.

Postanowiłam jednak sklecić parę zdań, gdyż nie sposób przejść obok niego obojętnie. A jeśli jeszcze kiedyś przyjdzie mi jeździć Runnerem, to opis uzupełnię o te kwestie, których teraz z pewnością zabraknie.

Zupełna, absolutna nowość marki Bugaboo – wózek Runner do biegania jest jeszcze w Polsce niedostępny (wchodzi właśnie na rynki amerykańskie).  Po raz pierwszy styczność z tym wózkiem miałam na targach w Kielcach w lutym tego roku. Już wtedy przyciągał wzrok swoim wyglądem i sportowa sylwetką, a ja nawet nie marzyłam o jego testowaniu na swoim gruncie. Jednak stało się i obecnie jestem chyba jedyną „blogerką” w Pl,  która miała okazję go prowadzić 😀

Do testów otrzymałam prototyp, oczywiście za sprawą sklepu 4KIDS z Krakowa 🙂

Dobrze, dość tego przechwalania, zapraszam na  krótki opis tego niezwykłego pojazdu. Firma Bugaboo po raz kolejny zadbała o swoich klientów. Tworząc Runnera zachęca te osoby, które posiadają już wózek tej marki, do aktywnego spędzania czasu z dzieckiem.  Nie trzeba kupować kolejnego wózka tylko do biegania, wystarczy nabyć sam stelaż z adapterami, gdyż  pasują do niego inne siedziska spacerowe  Bugaboo (przeglądając grafiki google znalazłam Runnera z siedziskiem chociażby od Bee3 ). Jako „rasowy” wózek sportowy Runner posiada te podstawowe i najważniejsze cechy czyniące z niego dobry sprzęt do biegania. Zdążyłam się o tym przekonać przy okazji gradobicia, które złapało mnie w drodze do przedszkola i musiałam szybko „podbiec do schronu” 🙂 Stelaż aluminiowy, dość lekki (około 10 kg wraz z kołami, z siedziskiem 12,5 kg), z niewielką ilością łączeń. Konstrukcyjnie, jego tylna strefa przypomina cameleona, buffalo czy donkeya, przód natomiast jest zdecydowanie inny. Rozstaw tylnej osi ( 67 cm! ) i długość ( 114 cm!) wózka stanowią o jego stabilności podczas jazdy/biegu.  Mimo, że środek ciężkości w tym wózku wypada nieco wyżej niż w innych biegówkach, Runner niewiele odstaje od nich pod tym względem. Łatwo go podbić, ale jazda nieskrętnym kołem wymaga wprawy 😛 Brakuje mu nieco opływowości (chodzi głównie o siedzisko), które mają jednak duże znaczenie dla oporów powietrza podczas szybszego biegu.

Wszystkie (trzy) koła pompowane tradycyjnie, tylne bardzo duże (16″ = około 40,5 cm ), przypominające rowerowe (także ze względu na zastosowanie szprych na obręczy koła). Przednie koło mniejsze ( ponad 30 cm) i sztywne. O ile demontaż kół tylnych wymaga użycia zaledwie jednego guzika, to przednie zdejmujemy podobnie jak w rowerze (zdejmujemy koło z widelca)  🙂

Prowadzenie pojazdu na takich kołach jest bardzo komfortowe mimo, że Runner nie posiada amortyzowanego stelaża. Podczas jazdy po nierównym terenie funkcję „amortyzacyjną” spełnia w pewnym sensie siedzisko osadzone na adapterach, które kołysząc się, tłumi wstrząsy. Udało mi się nagrać krótki filmik telefonem z jazdy po nierównej ścieżce i kostce. Dźwięk pozostawiłam oryginalny, dla pokazania, że wózek jedzie cicho i płynnie (bardziej słychać moje kroki ).

Jak już wspomniałam wcześniej, osoby lubiące skrętne wózki, będą musiały przyzwyczaić się do jego prowadzenia, bądź opracowania własnej taktyki sterowania wózkiem 🙂

O siedzisku Runnera nie będę się wiele rozpisywać. Jest ono identyczne jak te od cameleona i już troszkę było o nim TU i TU.

Gwoli przypomnienia jest to siedzisko kubełkowe, regulowane 3 stopniowo, z możliwością zamontowaniu go na stelażu w obu kierunkach. Jest to opcja niespotykana w innych wózkach do joggngu/biegania, których siedziska są na stałe montowane w kierunku zgodnym z jazdą przed siebie. Taki montaż przydatny jest w sytuacjach, kiedy dziecko niespokojnie reaguje na brak widzenia rodzica lub gdy dopiero zaczynamy przygodę z bieganiem i przyzwyczajamy do tej formy naszego pasażera 🙂

Wymiarowo wypada bardzo przyzwoicie:

długość oparcia – 50 cm szerokość na wys. ramion –  38 cm długość/ szerokość siedzenia – kolejno 24 i 30 cm podnóżek nieregulowany – 20 cm 

Mimo, iż Runner posiada regulowany i obustronnie wypinany pałąk, bezwzględnie zapinamy 5 punktowe pasy. Nie możemy pozwolić sobie na sytuację, że dziecko zechce zmienić swoje położenie, wychodząc z wózka podczas biegu. Regulacja pasów zarówno pozioma jak i pionowa bezproblemowa i szybka.

Budka powiększana przy pomocy zamka błyskawicznego, odporna na grad :P. A tak na poważnie to mimo, że nieprzemakalna to na duży deszcz/śnieg/grad (tak, to wszystko mnie spotkało) polecam zastosować folię p/deszczową. Rozsunięty daszek głęboko zachodzi na siedzisko i choć opada wraz z nim do leżenia, nie musimy się martwić, że podczas naszej aktywności,  dziecku będzie świecić słońce w twarz.

  Rączka do prowadzenia pokryta jest pianką wchłaniającą pot. Umiejscowiona na stałej wysokości ok 107 cm, wyposażona w smycz asekuracyjną. W jej pobliżu umiejscowiony hamulec ręczny, wyglądający dość nietypowo. Pociągnięcie biegnącego  wzdłuż rączki pręta powoduje zaciśniecie zacisku na kole przednim. Hamulec ten jest niezmiernie skuteczny i bardzo przydaje się podczas biegu/ jazdy z górki, czy jeździe na rolkach. Oprócz hamowania ręcznego, wózek posiada tradycyjny hamulec nożny, zintegrowany na oba koła tylne.

Kosz pod wózkiem jest dość płytki. W odróżnieniu od koszy innych wózków biegowych, nie zamykany od góry, a wyposażony w gumowe zakładki. Nie jest może idealny na zakupy, bo przecież nie do tego jest przeznaczony ten wózek, ale dodatkowy kocyk czy folię p/deszczową włożyłam tam bez problemu.

Runner to zdecydowanie nie jest wózek do przewożenia samochodem. Złożony, kompletny, tj z kołami i siedziskiem zajmuje naprawdę sporo miejsca. Nie miałam okazji, ale jestem przekonana, że miałabym problem zapakować go do bagażnika mojego auta 🙂 Oczywiście po demontażu kół otrzymamy już całkiem przyzwoite gabaryty: 91cm x 58cm x 23cm (dł/szer/wys). Podane wymiary dotyczą samego stelaża, bez siedziska i kół. 

Podsumowanie

Czuję niedosyt, Wy pewnie też. Zabrakło w tym wpisie moich wrażeń z biegania. Ale trudno jest się ustosunkować, skoro jedyną okazją do tego by serce przyspieszyło biegu, była moja ucieczka przed deszczem 😛 W nieodpowiednim ubiorze bieganie nie jest ani łatwe ani nawet przyjemne 😀

Dla kogo Runner? Wózek przeznaczony nie tylko dla miłośników marki Bugaboo. Na zakup samego stelaża, w przypadku gdy posiadamy już wózek tej firmy, przeznaczymy równowartość 425 $ (w zależności od kursu waluty około 1600 zł).  Za kompletny wózek przyjdzie nam zapłacić około 2800 zł (755 $).  Podane przeze mnie ceny są orientacyjne i nie ręczę głową, że będą identyczne. Przyjdzie się o tym przekonać, jak tylko wózek pojawi się w sprzedaży w Polsce.

 

WYBRANE