Loading...
Lifestyle

Wybór wózka idealnego

W ostatnim czasie przychodzi do mnie sporo wiadomości. Jest ich tak dużo, że jeśli komuś nie odpiszę, to z góry przepraszam.
Staram się to robić regularnie, ale ilość przeszła moje najśmielsze oczekiwania i techniczne możliwości. Wszak doba ma tylko 24 godziny (a szkoda) 🙂

Wychodząc naprzeciw wszystkim niezdecydowanym i szukającym ideału postanowiłam napisać parę słów od siebie.

I zmartwię Was, bo wózek idealny nie istnieje. Przynajmniej ja jeszcze takiego nie znalazłam w swojej 6 letniej rodzicielskiej karierze.

To, co sprawdza się u jednych, dla tych drugich będzie zupełnie bezużyteczne, wręcz zbędne. To, co jedni będą wychwalać pod niebiosa, inni ganić przy użyciu nie zawsze cenzuralnych słów 😛
Dlaczego tak trudno znaleźć/wybrać wózek idealny dla wszystkich?

Każdy z nas jest inny, kieruje się zupełnie innymi kryteriami i potrzebami. Gdybyśmy wszyscy byli tacy sami – świat byłby nudny, a od wózka wymagano by miał 4 koła (no właśnie 3 kołowce to zło przecież) i jeździł (o wózku elektrycznym nie wspominając) 😛

Nie mogę, a nawet nie chcę wypowiadać się tutaj za cały świat, ale wybierając wózek ważne jest dla mnie na jakim etapie właśnie jestem. O ile łatwiej wybrać model dla dziecka, które dopiero ma się urodzić lub jest bardzo maleńkie, to zakup wózka dla 2 latka jest już nie lada wyczynem. Trzeba się nieźle nagimnastykować, by znaleźć odpowiedni.

Wybór wózka głębokiego

Opcja 1

Zestaw 3 w 1 ale z uwzględnieniem parametrów wielkościowych siedziska spacerowego.

Dziś sklepy oferują nam mnogość asortymentu trudną do opanowania. Nawet doświadczeni rodzice mogą trudności z wyborem. Standardowe zestawy 3 w 1, wózki kuszące kolorami na wystawach sklepowych, słodko wyglądające cukiereczki o małych siedziskach spacerowych i niewiadomego pochodzenia fotelikach, powinniśmy omijać szerokim łukiem.

Zważywszy na fakt, że większość z nas kupuje JEDEN wózek na cały okres wózkowania (lub przynajmniej ma takie założenie), dobrą propozycją jest wybór spacerówki o dobrych parametrach i dopasowanie do niej gondoli i fotelika. Najczęściej jednak jest zupełnie odwrotnie.
Widzimy wielką gondolę, którą się zachwycamy. Sprzedawca też zachwala, że to największy gabaryt na rynku, siedzisko spacerowe jest dla nas wtedy sprawą drugorzędną, bo przecież trochę czasu minie zanim dziecko będzie w tym jeździć, itd…

Ale mamy pecha, gdyż trafia nam się egzemplarz niestandardowy – dziecko po 3-4-5 miesiącach oponuje podczas jazdy w wózku głębokim. Montujemy wówczas spacerówkę z zamiarem używania jej przynajmniej do 3 roku życia dziecka.
I klops, bo albo okazuje się, że jest nieodpowiednio wyprofilowane, a po pewnym czasie dziecko, przestaje nam się w nim mieścić, z nóżkami pod brodą i budą na głowie wciśnięte w masywną spacerówkę z zestawu 3 w 1 😛 Trzeba wtedy pomyśleć nad zakupem nowego pojazdu.

Co „ambitniejsi” podejmują wtedy próby całkowitego odwózkowania dziecka, co jak widać na spacerach kończy się różnie dla rodzica 😀
O zasadności decyzji tychże rodziców jak również tych, którzy jednak stwierdzą, że wózka nadal potrzebują, nie będę się tu rozpisywać. Każdy robi jak uważa i ma do tego pełne prawo.

Moim zdaniem, na chwile obecną jedne z lepszych propozycji w tym zakresie oferuje np. marka Baby Jogger. Do większości modeli dopasujemy gondolę, a wybór modelu uwarunkowujemy już innymi czynnikami tj. gdzie będziemy najczęściej jeździć, czy często podróżować, a może stawiamy na aktywność fizyczną. Dla aktywnych i wymagających rodziców doskonałym wyborem będzie Summit x3 (bardziej amortyzowany i sportowy) (1) lub Elite (2). Dla tych, często podróżujących samochodem – city mini gt (3). W końcu dla tradycjonalistów, nie uznających wózków 3 kołowych – versa gt (4).
Dlaczego akurat uparłam się na BJ? Bo stanowi doskonały przykład połączenia przyjemnego z pożytecznym. Ale uwierzcie, że BJ to nie jedyna marka oferująca dobre rozwiązania dla tradycjonalistów.

* (1)

*(2)

*(3)

*(4)

Opcją nr 2 jest kupno wyłącznie wózka głębokiego, tzw gondoli, a następnie funkcjonalnej spacerówki.

Taki wariant opcję wybiorą rodzice ceniący sobie szczególny komfort jazdy, gdyż zazwyczaj takie wózki charakteryzują się miękkim zawieszeniem (wahaczowym lub na na paskach), posiadają 4 pompowane koła (przeważnie nieskrętne) i ogromne gondole. Tego typu pojazdy dobrze radzą sobie w trudniejszym terenie, ale biada tym rodzicom, którzy posiadają niewielki bagażnik w samochodzie 😛

Królują tu wózki tj Roan Marita (5,6), Jedo Bartatina (7,8), Navington Caravel/Galeon (9,10) czy już nieco droższa Emmaljunga Smart Duo Combi (11) (to oczywiście jeden z modeli, bo jest jeszcze piankowy Cross (12), czy skrętna Nitro City (13)). Ta opcja wcale nie będzie takim głupim pomysłem, gdyż wózek bez problemu możemy kupić z „drugiej ręki” w bardzo dobrym stanie, za niewielkie pieniądze. Po skończonym okresie gondolowym, trzeba będzie poszukać jednak coś bardziej funkcjonalnego 😛

*(5)

*(6)

*(7)

*(8)

*(9)

*(10)

*(11)

*(12)

*(13)

Dla starszaka – wybór spacerówki:

Jeszcze jakiś czas temu, a może nadal tak jest, istniało przekonanie, że po wózku głębokim należy zakupić właśnie parasolkę, gdyż tylko ona będzie lekka i mała po złożeniu 🙂 Okazuje się jednak, że obecnie asortyment funkcjonalnych spacerówek jest na tyle duży, że nie trzeba ograniczać się w wyborze. Oczywiście wózki w typie parasolek (zwane tak ze względu na sposób składania) są w moim mniemaniu jak najbardziej wartościowym towarem, jednakże niektórym takie wózki po prostu „nie leżą”.

Jedną z lepiej amortyzowanych parasolek jest Maclaren xt (14), ale dla osób preferujących ten rodzaj wózka, wybór jest większy. Wybierać można spośród modeli marek: Peg Perego (15,16), Inglesina (17,18, 19) czy Elodie Detalis (20).

*(14)

*(15)

*(16)

*(17)

*(18)

*(19)

*(20)

Spacerówki „tradycyjne” to już większy orzech do zgryzienia, ale i z tym można sobie jakoś poradzić stosując metodę eliminacji 😀 Określając swoje kryteria, dokonujemy selekcji spośród kilkunastu modeli. Ważne by tym kryteriom nadać własny gradient ważności, określić które funkcje w wózku są priorytetowe. Na tej podstawie jesteśmy w stanie dokonać wyboru najlepszego dla nas (i naszego dziecka) wózka. Gabaryt siedziska, niska waga, małe rozmiary po złożeniu, czy dobra amortyzacja, to tylko przykłady cech pożądanych, każdy może mieć inne.

Podaż w tej grupie jest zadowalająca: począwszy od wspomnianych wcześniej baby joggerów (21,22), poprzez britaxy (23, 24), peg perego (25) czy coraz bardziej popularne wózki angielskiej marki mamas&papas (26, 27, 28) czy joie (29, 30).

*(21)

*(22)

*(23)

*(24)

*(25)

*(26)

*(27)

*(28)

*(29)

*(30)

Pojazdy sportowe, do wyczynowego biegania, jazdy na rolkach, czy wielofunkcyjne przyczepki rowerowe to już odrębna kategoria, kwalifikująca się na odrębny wpis. Jednakże dla osób o sportowym zacięciu jest to ciekawa alternatywa dla zarażenia dziecka sportową pasją od najmłodszych lat.

Zdaję sobie sprawę, że niektórych ten wpis nie zadowoli, nie rozwieje wątpliwości, a nawet zamiesza w głowie i pozostawi w punkcie wyjścia. Musicie jednak wiedzieć, że wybór wózka to musi być przede wszystkim WASZA świadom decyzja.

Kilka razy zdarzyło się, że mimo moich sugestii, ktoś wybrał zupełnie inny wózek. Być może jestem mało przekonująca, a może po prostu od początku chciał wybrać właśnie ten i szukał u mnie poparcia swojej decyzji. Nauczyłam się doradzać w myśl zasady: nic na siłę. I choć przez takie sytuacje z człowieka trochę schodzi para, to jednak lubię odpowiadać na Wasze zapytania wózkowe 😛

Na koniec chciałam dodać, że nie jest to wpis sponsorowany. Nie mniej jednak są marki stosujące dobre rozwiązania, z których można czerpać inspiracje i przykład. Są to moje osobiste przemyślenia i gdyby mi przyszło teraz wybierać, to właśnie takie byłyby moje kryteria 🙂

* Wszystkie zdjecia pochodzą z internetu i są zdjęciami zamieszczonymi jedynie dla przykładu.

WYBRANE