Loading...
MiejskieWózki

Co nowego ma Nuna pepp luxx new?

Musiał minąć ponad rok bym dała Nunie pepp nową szansę. I cieszę się, że podjęłam to osobiste wyzwanie przyjmując pod swój dach najnowszy model tego wózka – luxx new 2015 w kolorze Sand. Stało się to oczywiście dzięki uprzejmości sklepu – 4KIDS 🙂

Poprzedni opis Nuny znajdziecie TU. Ten będzie trochę inny, jakby bardziej optymistyczny, bo zmieniłam się ja i moje potrzeby. I choć nadal twierdzę, że Nuna to nie jest wózek w moim typie, to jeździło mi się nią całkiem dobrze 😛

Osobista awersja do zwykłej pepp skutkowała brakiem zapału  przy rozpakowywaniu wózka z kartonu. Zazwyczaj robię to z wielkim entuzjazmem i rumieńcem na twarzy 😛 Karton szczelnie zamknięty stał pod ścianą, a ja z dystansem (dosłownie) przyglądałam mu się jak lew swojej ofierze :/ W końcu moja ciekawość wygrała i stanęła przede mną nowa Nuna pepp luxx new 😀

To to co zobaczyłam na tzw „pierwszy rzut oka” nie różniło się w zasadzie niczym od mojej wineberry, ale im „dalej w las”, tym dało się zauważyć istotne zmiany 🙂

Konstrukcyjnie wózka nie zmieniono. Nadal ma on taki sam stelaż, te same koła, regulację rączki oraz system składania. To co przeszło lifting to 5 kluczowych elementów, których moim zdaniem brakowało poprzednikowi:

1. Buda w wersji luxx new została powiększona o dwudzielny element ukryty w budce właściwej. Przy użyciu zamka błyskawicznego, z płytkiego daszku można uzyskać budę zakrywającą prawie w całości siedzisko, tym samym siedzącego w nim pasażera. Wstawka wykonana jest w lekkiego materiału, jakby lycry czy coś w tym rodzaju. Naddaje się wiatrowi, bo druciki stanowiące jej konstrukcję są dość giętkie ( muszą bowiem wpasować się w budkę właściwą i z łatwością się w niej schować). Nam to falowanie nie przeszkadzało, gdyż budka swoje właściwości spełniła i to było ważne. Można ją dowolnie konfigurować by uzyskać swój pożądany efekt. Regulacja jest bezgłośna i nie trzeba obawiać się, że rozłożenie/złożenie budki obudzi dziecko. To co nie zostało poprawione to okienko/wizjer, który umiejscowiony jest w takim miejscu, że w zasadzie nic przez niego nie zobaczymy.

2. Podnóżek jest regulowany. Nie wypychany, jak zwykłej pepp, a tradycyjnie unoszony. Ma to istotne znaczenie dla niektórych mam, których dzieci jeszcze często śpią na spacerach lub nie lubią trzymać nóżek w dole. I mojemu synkowi udało się uciąć drzemkę w nunie, a wtedy nóżki choć wystawały stopy, to jednak łydki opierały się na podnóżku. Podnóżek stały jest płytki i dziecku trudno oprzeć na nim całe stópki, mieszczą się zaledwie pięty :/ )

3. Pałąka na próżno szukać w zwykłej pepp czy starszej wersji luxx. To luksus przypisany najnowszemu modelowi z 2015 roku. Pałąk jest sztywny, z osłonką na zamek błyskawiczny, dość nisko osadzony nad nóżkami. Wypinany obustronnie, bez możliwości wypięcia tylko z jednej.

4. Modyfikacja kosza pod wózkiem, może wizualnie nie wielka, jednak mam wrażenie, że jest on lepiej dostępny, bardziej wysunięty na zewnątrz. Objętościowo nie ma zmian, kosz pomieści niewielkie zakupy, drobne zabawki czy kocyk dla dziecka. Bez problemu można zdemontować go do prania czy czyszczenia.

5. Możliwość zablokowania kół przednich do jazdy na wprost. Osobiście tej blokady używam bardzo rzadko ale muszę przyznać, że czasem taka możliwość się przydaje i wtedy się ją docenia.

Pozostałe elementy wózka pozostały constans.  Lub są to zmiany tzw.”kosmetyczne”, dopieszczające model. Nie będę się nad nimi zbytnio roztrząsać i powtarzać poprzedniego wpisu.

Tapicerka bardzo fajna, grubo tkana, dobrej jakości, zgodna z wymogami Oeko-Tex, wodoodporna (woda tworzy na niej wielkie krople, które można po prostu strząsnąć). Nie ulega szybko zabrudzeniu, a jeśli już, łatwo ją wyczyścić.

Siedzisko w typie krzesła, dość wąskie i nisko osadzone na stelażu. Oparcie zdecydowanie powinno być wydłużone, bo 43 cm to wybitnie mało. Mojemu dziecku, choć jest niewielkie jak na 2,5 latka oparcie sięgało do połowy głowy. Podczas snu, nie byłam w stanie go opuścić do całkowitego leżenia, gdyż głowa wystawała poza oparcie i wypychała materiał budki. Regulacja oparcia 3 stopniowa tak jak w poprzednikach. Przy użyciu zamków błyskawicznych, ustawiamy je od pozycji siedzącej do leżącej, przy czym całkowitego pionu nie ma. Manewrowanie zamkami, szczególnie przy śpiącymi dziecku, nie jest najprostszą czynnością i należy pomóc sobie drugą ręką przytrzymując oparcie.

Wymiary siedziska w nunie pepp luxx 2015 przedstawiają się następująco:

długość/szerokość opracia – 43/30 cm głębokość/szerokość siedziska – 23/32 cm długość podnóżka – 16 cm

Pasy 3 i 5 punktowe, z nieruchomymi osłonkami. Doprowadzały mnie do szewskiej pasji, bo tak jak w joie wyglądają jak grubsze sznurówki i cały czas się przekręcają. Spasowanie elementów pasa naramiennego z biodrowym i zapięcie ich w klamrę także nie szło mi najlepiej, gdyż części te nie zaklikują wyraźnie. Pozytywny aspekt, to łatwa ich regulacja na jednym z 3 poziomów oraz spory zakres długości, szczególnie części biodrowej.

Koła piankowe, o średnicy 15 i 13 cm, charakterystycznie terkoczące na kostce. Szeroki rozstaw tylnej osi (55 cm) i jak i samych kół tylnych (5,5 cm) powodują, że na płaskich, utwardzonych nawierzchniach wózek sunie niczym gokart. Nie ma problemu z pokonaniem wyższych krawężników. Przednie kółka podwójne, i jak wcześniej wspomniałam z możliwością zablokowania. Koła są niedemontowane ze stelaża.

Stelaż bardzo typowy dla pepp, stabilny, aczkolwiek tył z odczuwalną amortyzacją (sprężynuje). Jazda wózkiem jest przyjemna i o dziwo lekka z punktu widzenia rodzica. Wózek zdumiewająco łatwo podbić, nawet z cięższym dzieckiem. Dobrze manewruje i skręca (pod warunkiem, że zadbamy o dobre smarowanie :P). Jak na tego typu wózek, Nuna nie jest lekka, bo waży ponad 10 kg, ale jej ciężar czuć jedynie przy wnoszeniu po schodach.

Rączka o charakterystycznym kształcie, wysuwana teleskopowo do max wysokości 103 cm. Zdecydowanie należy się do niej przyzwyczaić. W zasadzie jest plastikowa, jedynie jej niewielka cześć pokryta jest gumą.

Hamulec nożny, zintegrowany na oba koła.

Systemu składania nie zmieniono. Za pomocą dwóch przesuwnych zapadek doprowadzamy do złożenia wózka na pół – siedziskiem do siebie. Jest to bardzo fajne rozwiązanie i nie musimy się martwić, że wózek ulegnie zabrudzeniu. W najnowszym modelu zmieniono blokadę przeciw samoczynnemu rozłożeniu się wózka. Wcześniej służył temu pasek zapinany na rzep. Tutaj natomiast wykorzstano gumowy pasek z otworami do zahaczenia. Po złożeniu wózek stoi samoczynnie.  Można go ciągnąć na kołach, jak wózek zakupowy ( po rozsunięciu zamków oparcia możemy tam co nieco włożyć) 😛

Wymiarowo również bez zmian: wysokość 28,8 cm szerokość 58 cm długość 85,5 cm

Podsumowanie

Nuna pepp luxx new to z pewnością spacerówka o niekonwencjonalnym wyglądzie i jak dla mnie nie na każdy teren. Najlepiej i najbardziej komfortowo poradzi sobie na płaskich nawierzchniach, czy utwardzonych parkowych alejkach. Niewielka po złożeniu może z powodzeniem być wykorzystywana jako tzw. „wózek do auta”, czy „na zakupy” itp. Na najnowszą wersję tego modelu należy przeznaczyć około 1100 zł, (do kupienia TU ), przy czym za folię p/deszczową, adaptery do zamontowania fotelika (Maxi Cosi CabrioFix i Cybex Aton) oraz torbę transportową trzeba zapłacić dodatkowo. Dostępna spora gama kolorów sprawia, że każdy znajdzie ten dla siebie najpiękniejszy ( zobacz kolory). Maksymalne obciążenie wózka to 15 kg, jednak konstrukcja stelaża i to wzmocnienie pod siedziskiem jest na tyle stabilne, że można by zaryzykować wożenie nieco cięższego dziecka:P Oczywiście najlepiej stosować się do nałożonych norm, by w razie czego nie mieć problemów z reklamacją. Nie mniej jednak, po roku intensywnych testów i poszukiwań ideału, spojrzałam na nią innym, bardziej tolerancyjnym okiem 😀

WYBRANE