Loading...
UniwersalneWózki

Czteroślad na miejskie chodniki – Urbo2

W życiu bym się nie spodziewała, że ten wózek tak mi się spodoba. Z racji bardzo różnych opinii krążących na jego temat w internecie, nie obiecywałam sobie za wiele. Miło się kolejny raz rozczarować. Tak pozytywnie 🙂 Testowany egzemplarz Urbo2 od Mamas & Papas trafił do mnie za pośrednictwem sklepu 4KIDS, który jest głównym dystrybutorem tej marki w Polsce. Beżowe cudeńko, które wywołuje tyle skrajnych emocji – od uwielbienia do nienawiści 😛

Wokół wózka, tak jak wiele różnych opinii, tak również kontrowersji dotyczących wyglądu 😛 Ale ponoć o polityce i gustach się nie dyskutuje. Tzn dyskutuje, ale jest duża szansa, że z naszym rozmówcą weźmiemy się słownie „za łby” 😛

Mnie osobiście Urbo 2 podoba się bardzo. Stelaż w tym kolorze jest zupełnie wyjątkowy i wygląda bardzo stylowo. Stwarza wrażenie solidnej konstrukcji i faktycznie w tej kwestii trudno jest się do czegoś przyczepić. Zwarty, nie chwiejny stelaż może i wydawać się ciężkawy (9 kg), ale  jeśli nawet, to nie jest to waga „ciężka” i jestem ją w stanie zaakceptować. Uroku bowiem nie można mu odmówić. Detale w postaci skórzanej rączki i pałąka dodają mu klasy i powodują że Urbo2 można by uznać za towar luksusowy ( gdyby pojawił się w moich dziecięcych czasach, pewnie stałby w Pewexie 😛 )

Koła stanowią wyjątkowo pasujący element „układanki”. Nie wyobrażam sobie, żeby mogły być innej konstrukcji czy wyglądu. To połączenie wózka sklepowego z wózkiem szpitalnym mi się niezmiernie podoba 😛 Ale nie o wyglądzie chce pisać. Koła są może nie największe, ale dość szerokie, dzięki czemu wózek jedzie płynnie. Mimo, że piankowe, to niewiele słyszalne i nawet byłam zdziwiona, bo nastawiłam się na terkot :P. Amortyzacja na wszystkie cztery koła powoduje, że przy wadze jaką osiągnęło moje 2,5 l dziecko jazda jest komfortowa.

Wózek stosunkowo łatwo podbić i manewrować nim, bez względu na stronę zamontowanego siedziska, choć dla mojej drugiej połowy odczucia są już nieco inne 😛 Przednie koła łatwo zdemontować czy zablokować do jazdy na wprost. Z tylnymi już jest większy problem, bo stanowią niejako integralną część stelaża, a ich rozstaw wynosi 53 cm. Wszystkie osadzone sztywno na trzpieniach i osobiście nie jestem w stanie uwierzyć, że mogą się kiedykolwiek „rozjechać”.

Hamulec nożny, zintegrowany na oba tylne koła. Trochę trudno było mi go zwolnić, ciężko chodził.

Ale ale, ponieważ jestem wyjątkowo zgryźliwą testerką (:P) powiem, że jeśli potrzebujesz trochę bardziej terenowego wózka – ten nie jest dla Ciebie. Wiecie, z wózkami jest jak z samochodami. Czy zwykłym rodzinnym autem nie przemierzaliście kiedyś bezdroży? No jasne, że tak, ale wiadomo, że samochód typowo terenowy na „kocich łbach” poradzi sobie po prostu lepiej. Identycznie jest z Urbo. Wiem, bo przetestowałam go w różnych warunkach, których wokół siebie mam zróżnicowany wybór. Nie dałam mu chwili wytchnienia i towarzyszył mi także podczas zwiedzania tegorocznego Jarmarku Bożonarodzeniowego na wrocławskim rynku. A Starówka wiadomo pokryta kostka pamiętająca króla ćwieczka, wyślizgana, ale nadal dość nierówna. Wózek wtedy daje o sobie znać i słychać jak pracują elementy łączące części stelaża z kołami, ale nie jest w stanie przebić łomotu przejeżdżającego obok Zappa 😛Podczas normalnej jazdy Urbo2 ani nie trzeszczy, ani nie klekocze 🙂

Co jeszcze fajnego ma ten wózek?

Siedzisko 🙂 Bardzo przytulne siedzisko tradycyjne tj. z osobną regulacją pleców i regulowanym podnóżkiem. Materiał z jakiego jest wykonane jest identyczne jak we Flipie czy Bee3, ale pianka jest jakby nieco grubsza lub jest jej po prostu trochę więcej. Również dzięki świetnemu wyprofilowaniu, jest ono bardzo komfortowe i przytulne dla dziecka. Wielkościowo wypada bardzo przyzwoicie:

długość/szerokość oparcia – 52cm/28cm (w ramionach) głębokość/szerokość siedziska – 26cm/26cm podnóżek – 16 cm

Regulacji kąta nachylenia pleców dokonuje się przy użyciu przycisku znajdującego się na zewnętrznej stronie oparcia. Do wyboru mamy 3 możliwości nachylenia – pion, półleżący i leżący (na płasko). Siedzisko można montować w dwóch kierunkach jazdy. Zmiana stron jest szybka i bezproblemowa, nawet z dzieckiem w środku (udało się, choć z lżejszym dzieckiem łatwiej).

Podnóżek miękki regulowany za pomocą dwóch przycisków. Od spodu umiejscowiona jest w nim moskitiera zasłaniająca cały wózek.

Podnóżek sztywny (metalowy) umiejscowiony w odległości 26 cm od krawędzi siedziska.

Mimo, że wózek wyposażony jest w obustronnie wypinany pałąk (pięknie wykończony, widać dbałość marki o detale), to posiada również dobre pasy bezpieczeństwa. Wyposażona w osłonki część naramienna odpowiednio spasowana z biodrową tworzą stabilną całość. Istnieje możliwość zapięcia samego pasa biodrowego. Pasy regulowane są na 3 poziomach wysokości i łatwo je przepiąć, także zamontowanie śpiworka czy wkładki nie będzie stanowić problemu.

Urbo2 posiada bardzo fajną budkę. Bardzo podoba mi się materiał z jakiego jest wykonana. Faktura drobnej krateczki, łusek, sama nie wiem jak to nazwać, w każdym bądź razie nie szeleści i zniesie wcale nie mały deszcz 😛 W lecie przed promieniami słonecznymi ochroni filtr UPF 50+. Zachodzi głęboko na wózek i mimo, że jest kompatybilna z oparciem to nadal fajnie osłania śpiące dziecko. Bardzo przydatny w tej sytuacji jest dodatkowo wysuwany element budki. Regulowana bezgłośnie na dowolny stopień nachylenia, wyposażona w okienko z wizjerem na magnez (to bardzo wygodna opcja 🙂 ), a także wentylację! By spacer stał się przyjemniejszy na budce znajduje się zaczep, na którym powiesimy ulubioną zabawkę (początkowo zachodziłam w głowę nad tym dzyndzlem, bo nie wiedziałam co to jest :p )

Skórzany akcent odnajdziemy także w rączce. Regulowana teleskopowo, nie posiada „sztywnych” stopni wysuwu. Sami decydujemy na jakiej wysokości chcemy ją ustawić, dlatego z jej doborem nie będzie problemu. W wielu modelach wózków M&P  oprócz paska bezpieczeństwa na rączce znajduje się ponadto mechanizm składający. Urbo składa się bardziej „tradycyjnie”.

Skoro już nawiązałam do tego składania, to za pomocą dwóch suwaków umieszczonych na stelażu wózek złożymy do całkiem przyzwoitych wymiarów: wys. 29 cm szer. 53 cm dł. 83 cm

By złożyć wózek nie ma konieczności wypinania siedziska spacerowego. W takiej postaci nie zajmuje szczególnie dużo miejsca i bez problemu zmieści się w tych mniejszych bagażnikach 😛

By wózek rozłożyć wystarczy zwolnić blokadę i chwytając za rączkę postawić go na koła 🙂 Kosz choć większy od tego w poprzednich wersjach Urbo, nadal nie jest zbyt duży, a w zasadzie głęboki. Szczególnie ta cześć zewnętrzna jest dość płytka i osobiście uważałam, by mi coś z niego nie wypadło.

Wraz z wózkiem dostałam również folię p/deszczową. Obejmuje ona cały wózek, również budkę. Montowana do ramy wózka przy pomocy zatrzasków. Posiada zamek błyskawiczny dzięki, czemu nie trzeba jej ściągać by wyciągnąć dziecko z wózka.

Podsumowanie

Urbo2 to wózek dla mieszczucha. I w żadnym wypadku nie chcę tu nikogo dyskryminować, ale w warunkach miejskich sprawdzi się najlepiej, a osoba go użytkująca będzie po prostu zadowolona. Za ten model w wersji spacerowej zapłacimy około 2 tyś zł i przyznam, że nie jest to mało (choć kwestia ceny jest względna, bo dla jednego to będzie majątek, a dla drugiego tylko średnia półka cenowa). Do wózka pasuje gondola Urbo oraz foteliki MC czy Cybex. Jedno jest pewne,  Urbo2 to wózek o niebanalnym wyglądzie, sporym komforcie użytkowania (jak dla mnie), choć nie koniecznie w trudnym terenie, wygodnym siedzisku i fajnej budce. Jak na wózek 3w1 kompaktowy po złożeniu i z pewnością może służyć od urodzenia do ukończenia przez dziecko 3 lat, bez konieczności zmiany na lżejszy model 😛

P.S Tęczowa Wata Cukrowa – dziękuję 😀

  • Bardzo się cieszę, że miałaś okazję go testować, a tym samym ja miałam okazję przeczytać o nim recenzję, których tak mało na temat tego modelu. Wizualnie ten wózek podoba mi się najbardziej z oferty Mamas& Papas 🙂 pięknie się prezentuje, tylko te kółka mnie zniechęcają, ale mam jeszcze czas na zakup więc na pewno zdążę się namyśleć .

  • Zapraszam do zabawy 🙂 Liebster blog award – nominowałam Cię 🙂

    http://szczescia-nie-kupisz.blogspot.com/2014/12/liebster-blog-award.html

  • przepiękny… tapicerka taka sama jak w Mylo z tego co widzę? szkoda że te wózki są tak mało popularne u nas :/

  • Cześć 🙂 W pierwszej kolejności chciałam pogratulować świetnego Bloga ! I mam pytanie odnośnie wózka. Otóż chciałabym kupić dobrą spacerówkę a nie wydać fortuny . Zależy mi na dobrym podnóżku i rozkładanym tyle. Wózek raczej będzie używany w mieście. Ciężko mi powiedzieć czy moja córcia będzie chciała jeździć w wózku bo gondole odrzuciła wiec chciałabym zeby tez był wygodny. Ma 3 miesiące wiec zależałoby mi już " włożyć" ją do spacerówki. I tu pytanie… zastanawiam sie nad wózkiem Joie Litetrax 4 jednak mam także okazje kupić M&P Urbo2 by Donna Wilson za 1100 zł – i co tu wybrać 🙂 ?A moze jakiś inny za ok 1000 zł…..Pomocy proszę 🙂

WYBRANE