Loading...
Sportowo-terenoweUniwersalneWózki

Bugaboo Buffalo – bizon wśród wózków :D

Nigdy bym nie przypuszczała, że kiedyś będzie mi dane poprowadzić ten wózek. Cenowo bowiem był i jest dla mnie nieosiągalny, zupełnie jak lot rakietą w kosmos 😀 Jednak znów naprzeciw moim marzeniom wyszła firma 4KIDS udostępniając mi go na testy.Przyznam szczerze, że troszkę się go obawiałam, w szczególności komfortu jazdy z punktu widzenia rodzica. Bo to, że dziecku wygodnie, to wiem na pewno. Wbrew niektórym opiniom, mnie jeździ się nim bardzo dobrze, choć nie idealnie. Trudno jednak o 100% obiektywność w tej kwestii  zaraz po przesiadce z Urbana  (przy nim prawie każdy jeździ ciężej) 😛

O jakim wózku mowa? Oczywiście o Bugaboo Bufallo.

Patrząc na wizualną stronę Buffalo – widzimy wielki,  masywny i zdaje się niezniszczalny wóz, bardzo trafnie nazwany  Bizonem 🙂

Wielkie koła i stabilny aluminiowy stelaż sprawiają, że chce się nim jeździć nie tylko po gładkim chodniku. Typowym terenowcem może nie jest, ale miejskim mikrusem także nie. Brak mu też typowej amortyzacji, jednak nie jest sztywny (!). Z moich doświadczeń wynika, że dobrze radzi sobie na poniemieckiej kostce, chodniku z płyt, czy nie zawsze idealnie gładkiej polnej czy leśnej dróżce. Nie wiem jak poradzi sobie śnieżną zimą, czy w nieco trudniejszym górskim terenie. Funkcja taczki (złożenie przednich kół bez konieczności demontażu siedziska czy gondoli) może mieć tu wtedy znaczący wpływ.

Masywność Buffalo ma swoje odzwierciedlenie w jego wadze. Według producenta wózek waży 11,9 kg. Na moje oko jest cięższy, ale dobrze nim wjechać i zjechać po schodach, więc dźwiganie mnie nie martwi. Zdaje się, że waga wózka ma swoje realne uzasadnienie, chociażby sam udźwig i pojemność kosza na zakupy jest imponująca i rzadko spotykana. Buffalo przeznaczone jest bowiem dla dzieci od urodzenia (gondola lub fotelik mc, britax-romer) aż do osiągnięcia przez nie wagi 23 kg. Prędzej dziecko ma szanse z wózka wyrosnąć, niż osiągnąć tą wagę w okresie wózkowania. Sam kosz możemy obciążyć 10 kg zakupami (!) a na rączce bez obawy przed wywrotką powiesić torbę z 6 opakowaniami cukru ! To musi być zatem stabilny i masywny wóz.  

Duże, naprawdę spore koła z jednej strony są wybawieniem, a z drugiej są prawdopodobnie utrapieniem tych, którym ten wózek nie podpasował. Niewiele mniejsze, ale nadal duże koła przednie, mogą wydawać się mniej zwrotne i ograniczać swobodne manewrowanie wózkiem. Dla mnie właściwości jezdne Buffalo nie różnią się znacząco od innych 4 kołowców. Z wyjątkiem Bugaboo cameleona, który jest tutaj nie do pobicia.

Podbicie wózka także nie sprawiało mi większych trudności. Przy ustawieniu optymalnej dla mnie wysokości rączki, jestem w stanie spokojnie podjechać pod wyższą przeszkodę . Ze względu na teleskopową rączkę, pole do regulacji wysokości mamy spore, aż do 115 cm przy max wysuwie. Rączka nie ma luzów, co można zaobserwować chociażby w cameleonie.

Wracając jeszcze do kół to wiadomo, posiadają system szybkiego demontażu, blokadę do jazdy na wprost (przednie koła), a także właściwości kół pompowanych, choć nimi nie są. Zastosowanie kół gumowo-żelowych, bardzo odpornych na uszkodzenia to bardzo dobre rozwiązanie

Hamulec nożny, zintegrowany na oba tylne koła.

Osadzenie gondoli czy siedziska spacerowego w Buffalo jest proste i nie potrzeba do tego żadnych dodatkowych adapterów. Środek ciężkości rozłożony nieco inaczej niż w cameleonie i być może stąd te problemy z podbiciem wózka przez niektórych. Wysokość gondoli/siedziska od ziemi (około 70 cm od podłoża), tak bardzo negowana w w/w, tutaj wręcz zaskakuje. Myślę, że to również z tego powodu wózek jest taki wielki/wysoki. Siedzisko spacerowe kubełkowe, dobrze wyprofilowane, montowane w dwóch kierunkach jazdy. Posiada 3 stopniową regulacją kąta nachylenia bez względu na kierunek jazdy. Wygodniejsza regulacja przechyłu powoduje, iż do wykonania tej czynności nie potrzebujemy już obu rąk. Zapadka regulująca umieszczona jest bowiem na zewnętrznej stronie oparcia. Przepięcia siedziska także dokona się bez problemu, nawet z lżejszym dzieckiem w środku. Po przesunięciu w bok obu białych przycisków, siedzisko dosłownie wyskakuje z mocowań. Siedzisko wypięte ze stelaża możemy położyć na ziemi, bez obawy o jego zabrudzenie.

Poniżej podaję trochę wymiarów, wskazujących, iż mamy do czynienia z naprawdę komfortowym siedzeniem dla dziecka  🙂

Wymiary siedziska: wysokość oparcia – 50 cm szerokość oparcia – 36 cm głębokość siedziska – 24 cm szerokość siedziska i podnóżka – 30 cm długość podnóżka – 24 cm

Pasy 5 punktowe, mają super regulację wysokości. Wystarczy  przesunąć góra – dół by dopasować ich wysokość do ramion dziecka, ale za to z masakrycznym sposobem ich przepinania. By chociażby założyć śpiworek trzeba się nieźle napocić :/ Nie opanowałam tej sztuki 😛

Do ochrony przed wiatrem czy słońcem służy obszerna budka, powiększana przy pomocy zamków błyskawicznych, tak, że sięga samego pałąka. Nawet jeśli dziecko śpi, nie odsłania go i nie naraża na działanie promieni słonecznych. Budka nie posiada jednak kieszonek, ani wizjera, co w przypadku siedziska skierowanego tyłem do mamy może być problematyczne 😛

Pokryty pianką pałąk jest bardzo wygodny w użytkowaniu, wypinany jednostronnie (skrętny) lub obustronnie. Umiejscowiony na idealnej wysokości dziecka. Nie ogranicza pola widzenia ani nie krepuje ruchów (dość daleko odsunięty od siedziska).

Wprawdzie o udźwigu kosza pisałam wcześniej, ale jak to się ma w praktyce? Ano tak, że zmieściłam do niego naprawdę spoooore zakupy. Mimo, iż zapomniałam zabrać ze sobą haczyki Cityhook, rączka wózka wyposażona jest oryginalnie w dwa zaczepy, dzięki którym mogłam powiesić zwykłą torbę (o ile posiada pasek) lub właśnie reklamówkę z zakupami. To bardzo przydatny element wózka.

Kosz zakupowy oprócz swojej pojemności i przyzwoitej dostępności jest wygięty w literę c, co powoduje, że nic z niego nie wypadnie. Dodatkowo posiada bardzo praktyczną  kieszonkę z  siateczki z zabezpieczeniem od góry drugą kieszonką (naszyta jakby na zakładkę). Bez stresu przed zagubieniem można włożyć tam klucze czy portfel. Kosz osadzony jest wysoko na stelażu i z pewnością nie ma możliwości szorować nim przy wjeździe na krawężnik.

Jeśli często podróżujesz, a do tego masz mały bagażnik w aucie, zastanów się czy właśnie ten wózek chcesz mieć. Wprawdzie po rozłożeniu go na części pierwsze uzyskujemy rozmiary zadowalające, jednak takie częste  manewry mogą zdenerwować nawet najbardziej wytrwałego zawodnika 😛 złożony sam stelaż z kołami

złożony stelaż i osobno siedzisko

Docenia się fakt, iż wózek można złożyć razem z siedziskiem wpiętym w stelaż. Składanie/rozkładanie typowe dla Bugaboo, chyba nie trzeba go specjalnie tłumaczyć 🙂 wózek złożony wraz z wpiętym siedziskiem

Dla potwierdzenia, że z tymi wymiarami nie fantazjuję, trochę cyferek na ten temat :wózek złożony wraz z siedziskiem długość 92 cm szerokość 62 cm wysokość 50 cm 

 

Podsumowanie

Nie mniej jednak, marka Bugaboo znów mnie nie zawiodła. Wózek jest bardzo starannie wykonany, zadbano w nim o najmniejsze detale. Nic nie wystaje, nic nie haczy, nie skrzypi, nie trzeszczy. Wszystkie elementy stelaża ładnie ze sobą połączone. Użyte materiały przyjemnie i bezpieczne. Koła jadą cicho (uwielbiam ciche wózki), a siedzisko jest spore. Żeby tylko mniej kosztował… Za zestaw 2 w 1 w zależności od koloru stelaża (czarny lub srebrny) należy liczyć się z kwotą ponad 4500 zł. Wszystkie dostępne wersje kolorystyczne, wszelkie dodatki, jak i sam wózek kupić można na stronie Bugaboo. Z wiadomych przyczyn  testowanie gondoli już mnie nie dotyczy i nie chciałabym oceniać czegoś czego nie widziałam, wszelkich informacji na jej temat poszukajcie pod powyższym adresem.Więc jeśli mieszkasz w mieście, ale Twoje tereny spacerowe to głównie parki, nierówne chodniki i inne „kocie łby”, a równocześnie posiadasz windę lub mieszkasz w domku – to ten wózek będzie dobrym wyborem.

WYBRANE