Loading...
Sportowo-terenoweUniwersalneWózki

Baby jogger city mini gt – wózek na medal!

Nigdy nie wiem jak dobrze zacząć. Myśli zbierają się w głowie niby burza w gorący letni dzień. Tak jak chmury moje myśli kłębią się w głowie, by w końcu eksplodować na kartach tego e-pamiętnika (tak, nadal tak traktuję swój blog 🙂 )

Jak już człowiek sobie coś w głowie umyśli, to tak stać się musi. Po raz kolejny okazało się, że cierpliwość popłaca i udało mi się nabyć wózek, który już dawno chodził mi głowie.

Baby jogger city mini gt i to koniecznie w kolorze czarnym 🙂

Dlatego uparłam się właśnie na taki „smutny” kolor? A dlatego, że można zaszaleć z dodatkami, a i wózek sam w sobie wygląda bardzo dostojnie. Dla mnie nadzwyczajnie piękny:)

Niewątpliwym zrządzeniem losu gt przybył do mnie na krótko przed planowanymi wakacjami. Trochę mu pomogłam i wymodliłam swojego all blacka 🙂

Poczałkowo miałam wielką nadzieję zabrać na urlop Urbana, jednak bariera pojemności bagażnika naszego auta okazała się niedokonania. Dlatego też baby jogger był jedyną słuszną decyzją i jedynym dobrym rozwiązaniem w zaistniałej sytuacji. Wózek już w pierwszym dniu pobytu udowodnił słuszność naszej decyzji 🙂

Tak sobie myślę nad formą tego wpisu i dochodzę do wniosku, że mam tyle zdjęć terenowych, że na ich podstawie postaram się przybliżyć Wam ten wózek.

Celowo wpis ten nie powstał zaraz po przyjeździe, gdyż:

Primo – do codzienności wraca się bardzo ciężko. Szczególnie jak wakacje zaliczymy do udanych (a udały się bardzo)

Secundo – przeczytalibyście same ochy i achy na jego temat, a przecież ideałów nie ma, nie? 😀

Znam osoby, które zupełnie nie zgodzą się z moją, mimo wszystko bardzo pochlebną, opinią dot. gt. Ja jednak w tym miejscu piszę o swoich odczuciach. Po wielu poszukiwaniach, użytkowaniu wielu modeli: britaxa, jolie itd. trafiłam na taki, który spełnia moje wymagania. Tak naprawdę tylko brak regulowanego podnóżka uważam za istotną pomyłkę. Gdyby jeszcze można było go skutecznie wypchnąć – jak chociażby w britaxie. No ale niestety, podnóżek w gt to miękka „szmatka” i w żaden sposób nie trzyma. Jednym ze sposobów jest włożenie gąbki, kocyka pod spód, ale jest to rozwiązanie prowizoryczne i nie na dłuższa metę. Można też zakupić już gotowy, szyty na wymiar podnóżek (Magda powinnaś opatentować pomysł 😀 ). O ile fakt posiadania podnóżka jest istotny dla mniejszych dzieci, tak dla starszaków nie jest już niezbędnym elementem (choć fajnie, gdyby jednak był).

Poza tym wózek jest świetny.

Niewątpliwym jego atutem, choć ma ich wiele, jest budka i system składania. Teraz już wszystkie wózki o podobnych parametrach i składające się na pół będą porównywane do baby joggerów, swoistego rodzaju prekursorów składania typu „pociągnij i złóż”. Wymiary wózka po złożeniu powodują, że mieści się on w zasadzie do każdego bagażnika, a wynoszą 80x62x21cm. Po ściągnięciu kół, co czyni się bardzo łatwo i błyskawicznie, robi się z niego naprawdę mała kosteczka. Wózek waży 9,5 kg i wprawdzie jest cięższy od zwykłego city mini, jednak poręcznie go złapać i wnieść na piętro, jeśli zachodzi taka potrzeba.

Po złożeniu zaskakuje blokada, a pociągnięty za rączkę wózek, staje na koła. W celu zabezpieczenia przed samoczynnym złożeniem zapinany dwa napy umieszczone na czerwonych taśmach po obu stronach siedziska.

Siedzisko w gt jest duże, zawieszone jakby na hamaku, dość głęboko osadzone, co dla niektórych jest minusem. Ciekawski pasażer, szczególnie ten której żyjący na świecie może mieć problem ze swobodną obserwacją otoczenia i umilać rodzicom spacer donośnym krzykiem (ponoć, choć nie w naszym przypadku). Takie siedzisko przyjemnie buja na wybojach, a na jego wymiary naprawdę nie można narzekać .

Szerokie na 34 cm, głębokie na 23 cm oraz wysokość oparcia wynosząca 52 cm sprawiają, że wózek z powodzeniem posłuży do końca okresu wózkowania.

Oparcie regulowane przy pomocy paska, wiadomo jak działa, rozkłada się zupełnie na płasko. Usztwnione plecki. Wyposażone w siateczkę wentylacyjną i kieszonkę na drobiazgi czy dodatkowy kocyk umiejscowioną po zewnętrznej stronie. Jeśli chcemy ograniczyć wentylację zaciągamy osłonkę i mamy „zabudowany” tył.

Jak już wspomniałam wcześniej podnóżek nie jest regulowany, miękki o długości 25 cm. Mojemu 2 letniemu synkowi jeszcze brakuje cm do tego by położył na nim nóżki, co upewnia mnie w przekonaniu, że wózek posłuży nam dłużej, niż będzie potrzebowało tego moje dziecko 😛

Pałąk to gadżet, który dokupić należy osobno, gdyż przy zakupie gt nie dostajemy zupełnie niczego :/ Wypinany jest obustronnie, bez możliwości wypięcia jednej ze stron. Zdaje się, że taka możliwość jest przy zastosowaniu tacki dla dziecka. Także do zakupu jako wyposażenie dodatkowe.

Budka 3 stopniowa (3 części), wielopozycyjna. Wyposażona w dwa okienka, z możliwością ich zasłonięcia. Może producent pomyśli i zastosuje w tych „klapkach” magnesy tak jak w elit-cie 🙂 Mechanizm regulacji budki jest bezgłośny. Mimo to jest ona stabilna i poszczególne jej części dobrze się trzymają bez względu konfigurację rozłożenia.

Wiele już modeli może pochwalić się dużymi budami, ale joggerowa jest naprawdę niezwykła. Zachodzi na wózek do samego pałąka, tak że będące już bardzo nisko słońce nam nie straszne. Doskonale sprawdzała się podczas nadmorskich spacerów, czy drzemek na plaży 😀 Nie straszny jej także niespodziewany deszcz.

To, że gt ma zacięcie terenowe z pewnością zawdzięcza kołom z systemem „air forever„. Wieczne napompowane, sprawiające wrażenie opon dętkowych, a jednak niemożliwych do przebicia. Wszystkie 3 koła mają jednakową wielkość – 20 cm i moim zdaniem dla tego typu wózka, o takich parametrach, jest to optimum. Wyposażone w łożyska kulkowe (jak w MB) sprawiają, że wózek bardzo łatwo się prowadzi i nim manewruje. Niektórzy narzekają na jego podbicie, dla mnie przyzwoite, z pewnością lepsze niż w britaxie b-motion. Koło przednie amortyzowane, z blokadą do jazdy na wprost (jeszcze działającą, ale jest to ponoć dość częsta i jedyna przyczyna reklamacji). Rozstaw tylnej osi wynosi 62 cm, co czyni wózek poręcznym przy korzystaniu z wind i innych ciasnych pomieszczeń, czy przejść.

  Tapicerka jest dość śliska, ale mocna, sprawiająca wrażenie ortalionowej i nieprzyjemnej. Wydaje się, że konieczne jest zastosowanie wkładki bawełnianej – przynajmniej dla komfortu psychicznego rodzica 😛 Z całą pewnością jest wodoodporna i łatwo się czyści. Nie posiada elementów odblaskowych, dlatego warto pomyśleć o jakiś zawieszkach, taśmach.

Pasy 5 -punktowe z osłonkami. Regulacji wysokości jest aż 5 poziomów. Łatwo je wypiąć, przepiąć przez nie wkładkę, czy chociażby wyregulować wysokość (sprzączki).

Gumowa rączka w odróżnieniu od „zwykłego” city mini, gt jest regulowana przegubowo. Standardowa wysokość wynosi około 105 cm, jednak ja musiałam rączkę „złamać” udogadniając podbicie wózka.

Kosz jest duży. Był moim zbawieniem podczas wakacji. Pakowałam do niego 4 duże ręczniki kąpielowe, koc termiczny, ubrania na zmianę dla dzieci, bidony z piciem, wodę mineralną i jeszcze parę drobiazgów 😛 Resztę wieszałam na haczykach Cityhook, które zamocowałam po obu stronach wózka.

Hamulec ręczny, bardzo wygodnie umiejscowiony. Zintegrowany na oba koła tylne, bardzo skuteczny. W zasadzie to można by się pokusić pojeździć przy wózku na rolkach (wszystko przede mną) 😀

Dla własnego komfortu zastosowałam organizer Sunshine Kids, haczyki Cityhook, osłonki na rączkę CityGrips, oraz wkładkę Handmade byHelena.

Podsumowanie

Miałam sporo obaw kupując ten wózek. Głównie z powodu krążących o nim opinii – niby dobrych, a jednak w głowie tkwiły tylko te „złe” cechy – brak regulacji podnóżka, głębokie siedzisko i denerwujące się dzieci z powodu braku pionu oparcia, złe podbicie i hałasujące przednie koło. Jednakże moja ciekawska natura i upór zwyciężyły. . .

Jak miło było się rozczarować 😀

Bowiem oprócz kwestii podnóżka, dla mnie ten wózek jest majstersztykiem. Kompaktowy, bo i gondolę zamontować można i fotelik MC z odpowiednimi adapterami.

Niewielkich rozmiarów po złożeniu, ale z wielkim siedziskiem i jeszcze większą budą, która przy okazji może robić za parasol 😀

Przyzwoita waga, koła pompowane, ale nie do przebicia, ogromny kosz. Czego chcieć więcej. Mimo swoich 3 kół wózek jest mega stabilny. Nie fika ani na boki, ani do tyłu, mimo załadunku.

Wg norm europejskich przeznaczony do osiągnięcia przez dziecko 15 kg, ale jestem przekonana, że i 25 kg podźwignie bez problemu. Niewątpliwie pokochała go cała moja rodzina. Syn uwielbia w nim jeździć, córka wyrywa mi go z rąk. Nawet mąż „chwyta” się wózka częściej niż zawsze.

Baby jogger city mini gt spokojnie może być jedynym wózkiem w domu. Jest na tyle wszechstronny, że sprawdzi się doskonale w supermarkecie i w trudniejszym terenie. Może i cena za nowy wózek nie jest najmniejsza (około 1300 zł), ale czasami warto wydać więcej i mieć porządny sprzęt. Gt jest zdecydowanie tego wart 🙂

Jedyny na Polskę importer BJ firma Euro-trade na swojej stronie napisała: „Trudno się oprzeć wrażeniu, że ten wózek musiała zaprojektować kobieta!”

Trudno – prawda?

Ale i to rozczarowanie przyszło mi przełknąć z godnością, bo markę baby jogger stworzył mężczyzna 🙂

 

WYBRANE