Loading...
UniwersalneWózki

Quinny buzz 3

To, że dla swojego pierwszego dziecka kupię właśnie quinny wiedziałam już w 2003 roku, kiedy to zafascynowałam się freestylem moich „gospodarzy” podczas praktykach zawodowych w DE .

I kiedy przyszedł już „ten” czas wybierałam i przebierałam, bo sama nie wiedziałam który dokładnie chcę. Buzz był wtedy nowością i taki full zestaw, kosztował sporo. Mąż od początku był przeciwny i  bynajmniej nie ze względu na koszty 😛

Jak wiadomo z kobietą w ciąży się nie dyskutuje i to jeszcze z kobietą wodnikiem, bo jak już sobie coś postanowi, to tylko własne niepowodzenie może spowodować, że zmieni zdanie 🙂 Tak też się stało i w tym przypadku. Wózek zakupiliśmy przez internet zaoszczędzając dobrych parę stówek. Zdecydowałam się na wersję 3 kołową i kolor capri.

W zestawie oprócz stelaża, gondoli i siedziska spacerowego miałam torbę na stelaż, kosz zakupowy, folie p/ deszczowe (gondola+spacerówka), moskitierę, parasol z filtrem oraz takie osłonki na wiatr, które montowało się w spacerówce po bokach, adaptery pod fotelik. I kocyk polarowy quinny, który mam do dnia dzisiejszego 🙂

W wersji głębokiej wózek nam się sprawdzał do momentu, gdy córka skończyła 3 miesiące i zaczęła płakać na spacerach, bo nic nie widziała. Do tego stopnia, spacery stawały się uciążliwe, że na pierwsze wspólne wakacje byliśmy zmuszeni zapakować i gondolę i spacerówkę do auta 😀 Kiedy wiedzieliśmy że będzie na pewno spała, zakładaliśmy gondolę, kiedy szliśmy coś zjeść na miasto – koniecznie spacerówkę, bo inaczej było nerwowo i nieprzyjemnie 😛

Gondola dreami do dużych nie należy, ale dla nas nie miało to aż takiego znaczenia. Córka urodziła się w marcu, a w czerwcu już zastrajkowała :/ Tą gondolę ja bardzo lubiłam, była mięciutka i wyłożona bardzo przyjemnym materiałem.

Siedzisko spacerowe kubełkowe, dla maluszka idealne, ale jakoś nie wyobrażałam sobie w nim starszego dziecka. Czasami na spacerach mijam te wózki, których podnóżki opierają się na przedniej rurce stelaża, obijając ją niemiłosiernie. To mi pokazuje, że moje obawy nie były całkiem bezpodstawne. Budka była znikoma, w zasadzie taki daszek i to też zaczęło mi z czasem przeszkadzać. Montowane przodem i tyłem do kierunku jazdy. Regulacja odchylenia 3 stopniowa (tyłem do mamy) i 2 stopniowa (przodem do mamy). Pasy 5 punktowe z regulacją wysokości na dwóch poziomach. Wiem że „starsze” modele buzzów miały inne siedziska, większe i budki też spełniały bardziej swoje funkcje.

Pałąk – obustronnie wypinany.

Podnóżek regulowany, więc to w zasadzie nie taki typowy kubełek.

Tylne koła były pompowane, przednie koło podwójne i piankowe. Z czasem myślałam, czy by nie dokupić koła terenowego do przodu, ale w końcu postanowiłam po 6 m-cach użytkowania wózek sprzedać. Na śliskich supermarketowych powierzchniach kolo mi się blokowało, doprowadzając mnie przy tym do szewskiej pasji 😛 Być może jakimś rozwiązaniem było by zakupienie całego przedniego trzpienia z dwoma kołami i z buzza 3 zrobić 4, ale to tez już generowało dodatkowe koszta, a wózek sam w sobie kosztował na tamte czasy sporo. Z tego co mi wiadome koła w buzach często łapią luzy. Mój był chyba za krótko użytkowany, bo nic takiego nie miało miejsca. Na felgi kół trzeba było uważać, bo można je łatwo  porysować :/

Rączka piankowa, teleskopowa, zdaje się wysuw 3 stopniowy.

Stelaż lekki, aluminiowy, gazowe składanie i rozkładanie to była bajka, wózek sam „wstawał” po odpięciu blokady. Za pomocą adapterów (w zestawie) wpięłam na niego fotelik maxi cosi cabrio fix.

Kosz pod wózkiem jest płytkawy, ale ta torba zawieszona na specjalnych zaczepach na stelażu między tylnymi kołami jest naprawdę pojemna.

Podstawowe parametry:

Wymiary:

– siedzisko (sxg): 30/20cm

– wysokość oparcia: 45cm – gondola wewnątrz (dxsxw): 77x37x20cm – po złożeniu bez kół: 80/20/60cm – po złożeniu z kołami: 79/85/31cm

Waga: 11,4 kg

Choć buzz ma wielu zwolenników, z perspektywy czasu stwierdzam, że istnieją lepsze wózki. Jego niewątpliwym plusem jest wygląd. Nadal bowiem prezentuje się bardzo dobrze. Uważam jednak, że jak na wózek w tym przedziale cenowym był niedopracowany. Być może nowe modele, takie po 2009 są już lepsze, nie wiem tego i raczej nie przyjdzie mi się przekonać. Nie mam w zwyczaju wracać do wózka, którym jeździłam, nawet jeśli był jednym z ulubionych.

Reasumując, buzz jest fajnym, designerskim wózkiem głębokim i dla małego dziecka. Siedzisko spacerowe będzie idealne dla niesiedzących samodzielnie małych buntowników 🙂 Jeśli chcemy  poprawić komfort jazdy po nierównościach – konieczne jest nabycie koła terenowego. Niewątpliwy plus za składanie/rozkładanie, choć szczególnie mały po złożeniu nie jest.

Mimo wszystko ja do niego mały sentyment mam 😛

WYBRANE