Loading...
UniwersalneWózki

Bugaboo Frog – funkcjonalny staruszek :)

Każdy dostępny na rynku Frog jest już wózkiem wiekowym. Jego produkcji zaprzestano w 2005 roku, na rzecz nowocześniejszego cameleona (I, II i III generacji). Pierwsze egzemplarze mogą pochodzić już z 1999 roku (poczatkowo pod nazwą classic), a poznać je można po starym logo (trzy pierścienie, które się wzajemnie przenikają).

Nabywając Froga tak naprawdę warto zobaczyć go na żywo, bo lekko mówiąc – można się nieźle nadziać. Poblakła tapicerka może okazać się najmniej poważną wadą, a jedynie defektem wizualnym. To na co powinniśmy zwrócić uwagę, to przede wszystkim stan stelaża, który może okazać się nienaprawialny, sprężyny amortyzacji przednich kół (czy nie są pęknięte), łożyska (czy nie wyjechane w kosmos) jak również stan pianki kół przednich (czy nie zdarte do cna). Wszelkiego rodzaju próby przeróbek powinny powodować, że w głowie zapali nam się czerwona lampka i ten konkretny wózek sobie odpuścimy.

Miałam to szczęście, że mój Frog jest idealny, tzn stelaż składa się bez problemu, nie jest wolny od rys, ale „w oczy nie kole”. Sprężyny są całe, wózek pięknie pracuje na nierównościach, przednie koła posiadają piankę :), tylne nie ósemkują, a tapicerka nie jest poblakła 😀

Moja żabka – oto ona 😀

Frog to lekki, zwrotny wózek o aluminiowym stelażu. W zależności od zamontowanych akcesoriów jego waga waha się od 8,5 do 10 kg. Moim zdaniem jest to bardzo dobry wynik jak na kompaktowy wózek. Śmiało można napisać, że jest po prostu lekki, a prowadzenie go jest poezją 🙂 Mało który tak mnie rozpieścił pod tym względem jak Frog właśnie. No może jeszcze Mountain Buggy, bo ponoć Urban Jungle nie ma sobie równych w tych kwestiach.

Rączka jest na stałej wysokości, dla mnie idealnej (106 cm), nawet jeśli ubieram buty na koturnie 😛 Pokryta pianką, dość odporna, bo jak na leciwy wózek ma tylko jedno draśnięcie.

Podobno na początku Frogi miały dwa warianty wysokości rączki, ten dłuższy był przeznaczony na naprawdę wysokich.

Amortyzacja rozczula mnie na każdym spacerze. Kamienie, nierówności, krawężniki dla tego wózka nie istnieją. Tam gdzie inne prawie urywają sobie koła, lub my zarywamy plecy by podbić pojazd – on sobie po prostu spokojnie wjeżdża. Jest świetny -i nie koloryzuje bynajmniej 🙂 Jest to chyba jeden z nielicznych wózków dla którego nie ma znaczenia jak ułożone jest siedzisko – przodem czy tyłem do mamy, w każdej z tych opcji wózek podbija się tak samo lekko i jedzie tak samo komfortowo.

Koła mamy 4 🙂 Dwa pompowane, naprawdę spore (mnie osobiście na pierwszy rzut oka wydały się ogromne) i dwa piankowe, obrotowe, z możliwością zablokowania. I tu znowu pewnie pojawią się głosy, że te przednie kółeczka to pewnie są do niczego, że ciężko jadą, że się nie sprawdzą. Nic bardziej mylnego. Każdy kto posiada/ł Froga czy Cameleona to potwierdzi. Każdy kamyk „wchodzi” w te kola jak nóż w masło. To się nazywa dobra amortyzacja 🙂 Frog regulacji amortyzacji nie posiada, ale jego następca już tak. Bieżnik kół tylnych jest inny niż w cameleonach, jest bardziej „agresywny” i wpadają w niego malutkie kamyczki, które z uporem maniaka wydłubuję 😛 

Siedzisko spacerowe jest kubełkowe. Może to nie wszystkim pasować, ale mnie bardzo, bo jest świetne, a mój syn idealnie się do niego wpasowuje. Jak już wcześniej wspomniałam, montowane w dwóch kierunkach jazdy. Ponad to posiada 3 stopniową regulację nachylenia – od przyzwoitego pionu (hurra) do całkowitego leżenia. Zmiany ułożenia siedziska jestem w stanie wykonać sama, wypinając siedzisko z synem w środku. Tylko trzeba pamiętać, żeby zablokować wózek hamulcem bo lubi odjechać. Ale jeśli nie mamy tyle siły, dziecko jest już za ciężkie (w tym bugaboo swoją latorośl możemy wozić do osiągnięcia 17 kg) to dobrym rozwiązaniem jest przełożenie rączki. Trzeba jednak pamiętać, że wtedy wózek staje sie sterowny inaczej 😀

Wypięcie siedziska polega na wsunięciu białych elementów do środka i uniesieniu siedziska do góry. Oparcie z kolei regulujemy wciskając okrągłe przyciski po obu stronach wózka i wybieramy góra dół.

Pasy mamy 5 punktowe, z możliwością zapinania także samego pasa biodrowego, z czego coraz częściej korzystamy zwłaszcza teraz przy grubych kurtkach, kombinezonach. Zasięg regulacji jest spory, pasy naramienne są długie, ale umiejscowione na jednej wysokości na siedzisku.

Pałąk – obustronnie wypinany, fabrycznie piankowy, u mnie założony pokrowiec z eko skóry. Pianka pałąka lubi ulegać małym ząbkom, dlatego warto pomyśleć o metkowcu lub osłonce na pałąk 😀

Budka całkiem przyzwoita, jednakże obniża się razem z siedziskiem. Nie wiem jak sprawdzi się latem, narazie wystarcza nam taka jaka jest. Od środka dodatkowo pikowana. Dość cicha regulacja pozwala na 3 stopniowe jej ułożenie.

Kosz pod wózkiem jest całkiem pojemny, zaciągany gumkami tak by nic z niego nie wypadło. Zmieściły mi się w nim naprawdę spore zakupy. Co jest fajne, obciążenie kosza nie wpływa w żaden sposób na sterowność wózka!

Hamulec ręczny, bokujacy centralnie oba tylne koła.

Wózek jest idealny do wciągania/zjeżdżania po schodach, świetnie się sprawdza w opcji „taczki”.

Po złożeniu nie jest szczególnie mały, również przez nie regulowaną rączkę. Ponadto konieczne jest zdemontowanie siedziska! Po złożeniu rurka łącząca przednie koła wskakuje w plastikowe haczyki, blokując tym samym wózek przed samoczynnym  rozłożeniem. Siedzisko robi się w zasadzie płaskie.

Wymiary po złożeniu: długość 89 x szer 60 x wys 30 cm (bez kół: dł 89 x szer 50 x wys 23 cm)

Folia p/deszczowa montowana na całym wózku, ta sama do spacerówki jak i do gondoli. Moja folia akurat jest od cameleona 😛

Na tym samym apronie montujemy gondolę, budka pozostaje wspólna. Przykrycie wierzchnie gondoli Froga zakładane jest na gumkę w odróżnieniu tych w cameleonie (na zamek). Dlatego też pokrycia nie będą wzajemnie kompatybilne ze sobą.

Za pomocą odpowiednich adapterów, na stelażu zamontujemy też dobry fotelik samochodowy.

Za niewielkie pieniądze możemy kupić naprawdę fajny wózek, lekki, zwinny, komfortowy. Naprawdę warto.

 Najnowszego Bugaboo cameleona III gen zostawiam na kolejny wpis. Przy okazji powiem coś o fajnych gadżetach do bugaboo. Jesli będziecie mieli ochotę na porównanie obu modeli – postaram się sprostać wszystkim oczekiwaniom 🙂

  • Anonimowy

    Kurcze faktycznie super stan tego Twego żabola ;p Może zapiszę się w kolejce jak będziesz chciała sprzedać 😉
    *Mamalilundy *

    • Jak to mawia moje córcia "Pan Żabon" nawet nie był stylizowany do tej sesji 🙂

  • Bugaboo bardzo wizualnie mi się podobają, ale chyba nie skusiłabym się na kupno żadnego z nich, pomijając fakt ceny ale to, że zdecydowanie są za niskie a moje problemy i bóle kręgosłupa doprowadziłyby mnie do rozpaczy 🙂

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    • Myślę, że gorszej krzywdy mozna narobić sobie ochając ciężki wózek. Fakt gondola jest stosunkowo nisko osadzona, ale korzystanie ze spaceróki to już trochę inna bajka 🙂

  • a ja powiem tylko tyle, że gdyby moja przygoda z wózkami miała się zacząc jeszcze raz to z pewnością cameleon lub stokke znalazł by się w moim domu innej opcji nie widzę 🙂

  • Anonimowy

    A ten kosz nie opada? ostatnio widziałam na osiedlu babkę z (chyba) cameleonem i kosz szurał po chodniku…:/

    http://www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    • Kosz jest cały od spodu usztywniany, nie ma opcji by dotykał ziemi poprawnie zamontowany. Wioslam tam juz siatke ziemniaków i dwie butelki pepsi łącznie i nie zmienił kształtu.

    • Może faktycznie dziewczyna miała go źle zamontowany 🙂 Pozdrawiam serdecznie,

      http://www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    • Albo miala wypłowiały i to był jakiś szyty, bądz dokupiony używany bez usztywnienia. Niestety lubią plowieć te tapicerki, koszyki też.

  • mam zasadę: nowe dziecko – nowe wózki 🙂
    na trzeci raz marzy mi się Bugaboo Cameleon 🙂

  • Ja w tym roku również zakupiłam Frog'a w bardzo dobrym stanie, sprowadzonego z Wielkiej Brytanii. Zgadzam się jak najbardziej z opinią na jego temat. Bugaboo to rewelacyjna marka i jedyne co nasuwa mi się na myśl, gdy myślę o tym wózku, to "banalnie, wręcz śmiesznie prosty, ale zarazem ponadprzeciętnie funkcjonalny". W momencie kiedy zaczęłam go obsługiwać, to caly czas myślałam o tym, że ktoś, kto wymyślił te wszystkie zastosowane w nim rozwiązania, to musiał być naprawdę geniusz ! Jedna budka, jedna rama, siedziska oraz kosz montowane na rzepy, hamulec ręczny, obracane siedzisko, przekładana kierownica, mega zwrotne koła, tapicerka, która jest calutka do prania – kosz, siedzisko, gondola, budka !!
    Naprawdę dla tych, których nie stać na Cameleon'a i mają okazję zakupić dobrego Frog'a, to jestem jak najbardziej na TAK !!

    http://jagodowyzakatek.blogspot.com/

    • Witam w gronie zafascynowanych Żabką 😀

    • A dziekuje bardzo ;). Oczywiscie.gdyby budzet byl wiekszy to hy sie szarpnelo na buffalo albo cameleona.no ale poki co.to mamy zabcie. Jej prostota jest wspaniala !!!

  • hej kobietki błagam pomóżcie, mojego Froga dopadło to o czym pisała sama bloggerka…pękły mi sprężyny w przednich kołach, czy jest jakis sposób żeby to naprawić? macie dojścia??POMÓŻCIE!!!!!!!!!!!!!!

  • Mam pytanie, o ile ktoś to jeszcze czyta 😉 kupiłam sobie froga (jako dodatkowy wózeka,ale pewnie będzie główny 😉) jest sprawny itd. ale ma trochę zjechane przednie kółka no i tu moje pytanie bo do froga dostać nigdzie nie mogę. Czy będą pasowały te od cameleona? Wydaje mi się że mają podone mocowanie ale czy ktoś to sprawdził i jest tego pewien?

    • Tak, będą pasować koła od cama.

    • A jak to jest z innymi elementami? Zepsul mi sie stelaz od cama i zastanawiam sie nad kupnem stelaża frog, czy gondola i siedzisko będą też pasowac? Będę bardzo wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam

    • Z tego co mi wiadomo to będą pasować 🙂

  • Anna Wiśniewska

    czy adaptery do fotelików pasujące do Cameleonów będą pasować tez do Froga? Bo widzę że folia przeciw deszczowa tak 😉 ale tu chyba o wiele łatwiej ;p

WYBRANE