Loading...
Konfrontacje

TRES Foppapedretti vs FROG Bugaboo :)

Mając oba modele w domu, grzechem byłoby nie skorzystać i nie zrobić foto-porównania 😛

TRES od Foppapedretti, FROG od Bugaboo.

Już zanim ten wpis powstał, grono znajomych podzieliły zdania na ich temat. Jednym podoba się bardziej TRES, drugim FROG 😀 I dobrze – przynajmniej jest o czym pisać i dyskutować 🙂
Mnie podobają się oba wózki (wizualnie) choć uważam, że jednak mają niewiele podobieństw w sobie.

Kolorystyczne przeciwieństwa 😛

Stelaże mają zupełnie inne konstrukcje i inny sposób składania. Tu plus dla TRES-a za bardziej kompaktowe gabaryty po złożeniu i łatwość samego składania i rozkładania 🙂

Ale za podbijanie punkt przyznaję Żabce – zdecydowanie. Chyba lepszego wózka pod tym względem jeszcze nie miałam 😛

Tradycyjne siedzisko spacerowe w TRES-ie kontra „kubełek” we FROG-u. Niby kubełek powinien być mniejszy, ale w obu wózkach mieści się moja prawie 5- letnia córka 😛

Siedziska jednego i drugiego możemy montować w dwóch kierunkach jazdy 🙂

W TRESIE pozycja siedząca jest bardziej pochylona, we FROG-u, bardziej trzyma pion.

Rączka we FROG-u bez regulacji wysokości (103 cm od podłoża), podczas gdy w TRES-ie mamy 3 stopnie regulacji (max 108 cm).

Dla mnie FROG ma idealna wysokość, gdyż nie jestem jakoś szczególnie wysoka.

Dodatkowo we FROG-u rączka przekładana 🙂

Koła na plus dla FROG-a – tylne pompowane, przednie mimo, że malutkie – rewelacyjnie amortyzowane. Niedowiarków zapraszam do sklepu z wózkami! (albo do mnie 🙂 )

Pasy w zasadzie podobne, w obu wózkach bez regulacji wysokości.

Budka wydaje mi się lepsza we FROG-u, gdyż głębiej zachodzi na dziecko. Jednakże TRES posiada okienko do podglądania malucha i rozpinany tylni płaszcz. Ach gdyby tak połączyć obie budki w jedność 😛


Kosz pod wózkiem oczywiście większy w Bugaboo


Hamulec w TRES-ie nożny, we FROG-u ręczny


Gdyby ktoś mi kazał wybierać, to oczywiście miałabym problem. Dlatego pewnie w domu mam 4 swoje wózki i nie mogę się zdecydować, którego się pozbyć. Nie mniej jednak, oba wózki mogę szczerze polecić 🙂

Jeśli macie jakieś pytania, o czymś zapomniałam, czujecie, że tematyka nie została wyczerpana do końca – piszcie poprzez formularz kontaktowy lub stronę na FB 🙂

  • jak dla mnie zdecydowanie Bugaboo 🙂

  • Wizualnie podoba mi się Bugaboo ale tak nisko osadzone jest siedzisko, że chyba to najbardziej (poza ceną) mnie odstrasza i zniechęca.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    • EVE

      Chyba porównywalnie do emmaljungi scooter S (aż zrobię jutro fotkę). Nam to w ogóle nie przeszkadza -dziecko moje samo sobie wchodzi i schodzi – ma to swoje plusy 🙂

  • Anonimowy

    Wizualnie podoba mi się bugaboo… w ogóle bugi mi się podobają 😛 Ale to raczej nie moja półka i model – mamy mega nierówny teren, zero porządnego chodnika…momentami Stokke od znajomej nie daje rady..
    Ale z drugiej strony…ten TRES też kurde ciekawy 😉
    A to, co ostatnio mówilaś, że będzie coś nowego…to właśnie Bugaboo? 😛

    Ostatnio widziałam w gazecie…..płozy na przednie kółka do wózka (na te małe). Wiadomo Ci coś na ten temat? 😛
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    • EVE

      Myślę, że wiele osób nie docenia tych małych kółek w bugaboo. Fakt na pierwszy rzuk oka sa one bardzo zwodne. Małe kola kojarzą nam się ze złym komfotem jazdy. Jednak to zupelnie odwrotnie 😛 Przynajmniej w tym modelu. Sama w to nie wierzyłam i zawsze się dziwiłam, co jest takiego w tych wózkach…. dziś juz wiem. Do stokke bym bbo nie porównywała, wydaje mi się jednak, że stokke jest twardszym wózkiem, mimo wszystko. Mam koło siebie taką ścieżynę po drodze do przedszkola. To jest moja scieżka prawdy 😛 I frog z wszystkich moich wózkow poradził sobie najlepiej – musi byc dobrym wózkiem 😀

      Co do możliwości zakładania płoz na koła, to owszem widziałam 😛 Pieerwszy raz jak córka była malutka, ale nigdy tego wynalazku nie próbowałam, bo każdy mój wózek dawał sobie radę ze śniegiem, nawet carrera aniversario, a ona jak wiadomo kółek duzych nie miała 🙂

    • EVE

      Tak o bugaboo mi chodziło.
      Ale juz myślę o czymś innym 🙂

  • Nominowałam Cię do zabawy, szczegóły tutaj http://motylidom.blogspot.com/2013/12/nominacje-blog-award.html. Zapraszam 🙂

  • EVE

    Dzięki 🙂

  • Hej, jestem ździwiona że na ścieżce prawdy bugaboo daje lepiej radę niż swift 🙂

    • EVE

      Jelsa – bez porównania…. taka prawda 😛

  • Czekam zatem na wpis o Frogu, nawet zżera mnie ciekawość, bo to obala wiele mitów na temat małych kółek 🙂

    • EVE

      Niech nie zwioda Cię te małe kółeczka 😛

  • Anonimowy

    Ja dodam że w Buga tapicerka zimowa jest do bani- bo blaknie. Oczywiście można wymieniać jak ktoś lubi:) i jeszcze jeden minusik że nie ma regulacji części na nogi dziecka(chyba w tych nowych modelach 3 gener. już jest) Za to MEGA plus za WAGĘ- niewiarygodnie leciutki.

  • EVE

    Ja mam froga bardzo starego bo przecież ostatnie wyszly chyba w 2010 roku ale mnie się udało i moja tapicerka nie jest w ogóle poblakla. Ale fakt jest wiele camow teoretycznie nowszych z poblaklymi tapicerkami.
    co do podnóżka to już taka specyfika klasycznego kubelka. Pewnie by mi przy mniejszym dziecku przeszkadzało. Ogólnie uważam go za jeden z lepszych wózków. Choć po złożeniu mały nie jest.

WYBRANE