Loading...
UniwersalneWózki

Świąteczna odsłona TRES-a Foppapedretti :)

Niczego w życiu nie można zaplanować bo i tak wszystko się posypie … jakoś tak się składa, że co ważniejsze wydarzenia w moim życiu były spontaniczne 😀 Dlatego przestałam się „ciskać”, poczekałam na swój dzień i spontanicznie teleportowaliśmy się na….
JARMARK BOŻONARODZENIOWY 🙂 który corocznie nawiedza nasz wrocławski Rynek. I corocznie go odwiedzam – dla pajdy ze smalcem, dla kolorowej waty cukrowej, dla owoców w czekoladzie, orzeszków w karmelu, węgierskiego langosza czy wrocławskiego grzańca :p

Naszej rodzinnej wyprawie towarzyszył TRES od Foppapedretti. Dzięki uprzejmości i ogromnej cierpliwości przedstawicieli firmy w PL, model testowy był u mnie prawie miesiąc, czekając na swoje zdjęcia 🙂

Wy tez czekaliście?? To już nie przedłużam i zapraszam do oglądania 🙂
Na końcu będzie jeszcze kilka słów podsumowania 🙂

Na poniższym zdjęciu moja Zi-Mufka od Mamalinki 🙂

Słuchając bajek (tu akurat Królowa Śniegu), choć na chwilę można się znów poczuć dzieckiem 🙂


Owa Panienka miała okazałe co nieco, w związku z czym niektórzy uczestnicy Jarmarku (przeważnie męska część) nagminnie to wykorzystywała 😛


Ciekawe były czekoladowe, wyglądające jak zardzewiałe, narzędzia 🙂 Całość stanowiła oryginalna belgijska czekolada 🙂

Nie mogliśmy nie spróbować 😛 Widzicie ten słoik nutelli na stoisku??

Następnie Mama ustawiła się w kolejce po langosza węgierskiego z serem 😛


Spokojnie – sama nie zjadłam 🙂

Big bubble 🙂

Jak wiecie, Krasnali ci u nas dostatek 🙂


Tylko śniegu brakowało :/


To zdecydowanie najlepsze rewiry dla Mamy…:P

Nie mogło zabraknąć Mikołaja 🙂

Pora na prażone orzeszki w karmelu 🙂


No i to co tygryski lubia najbardziej – WATA 😀

Racząc się watą cukrową o smaku melona i jabłka (mniaaaam) można zapomnieć o bożym świecie….. co ja miałam pisać….aaaaa podsumowanie 😀
TRES zaskoczył mnie już od pierwszego dnia. Nie spodziewałam się, że będzie mi się tym wózkiem tak dobrze jeździło. W zasadzie, oprócz marnego kosza zakupowego, nie można się do niego przyczepić.
Wyczuwalna amortyzacja, tradycyjne siedzisko spacerowe montowane w obie strony, oparcie opuszczane zupełnie na płasko, regulowany podnóżek – to dla wielu mam najistotniejsze kwestie przy wyborze wózka. Do tego plus za przystępną cenę. Tresa ze „starej” kolekcji kupić można już niecałe 1500 zł (gondola, spacerówka, fotelik, akcesoria), czyli bardzo przyzwoicie.

Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, więc wózek pewnie będzie miał i zwolenników i przeciwników. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszych 😀

Mam nadzieję, że zdjęcia się podobały.
Tymczasem Folding-a zostawiam sobie na wiosnę, właśnie dlatego by nie było dłuuugiego czekania. Nigdy nie wiadomo co przyniesie jutro – nasze przyniosło ospę :/ Nie znaczy, że nie będzie nowych wpisów – postaram się, by innych wrażeń nie brakowało 🙂

WYBRANE