Loading...
Lifestyle

W oczekiwaniu na Tresa…. i…..

Te dwa tygodnie, kiedy w domu do dyspozycji pozostawała tylko „moja flota”, ciągnęły się w nieskończoność. Nadchodzi nowy tydzień i nowe wyzwania 🙂 Jesli mój ulubiony kurier się spisze to w środę przybędzie nowy wóz do testowania w ramach współpracy z Foppapedretti. Tym razem będzie nim TRES 🙂 Trzeci w kolejności wózek do testów 😛 Zbieg okoliczności?? 😛 Kolor wózka jest słodką niespodzianką również dla mnie 😀

Pomysł na sesję plenerową mam, ale ani słówka nie napiszę – to będzie niespodzianka. Wiadomo tylko, że od fotografa będzie to wymagało trochę umiejętności, a od nas – ciepłych ubrań, bo przecież idzie zima 😛

Dobrze, że moja mufka już prawie gotowa. Wbrew opiniom, myślę, że to będzie strzał w „10” i taki „wynalazek” sprawdzi się u mnie w 100%. Nie omieszkam się pochwalić jak już będzie gotowa. Jestem pewna, że będzie wyjątkowa – taka specjalnie dla mnie -limitowana edycja Mamy….  😛

To, że ja nie umiem usiedzieć na czterech literach to fakt. Dlatego też, te 2 tygodnie oczekiwań, oprócz walki z katarem u młodego spędziłam na poszukiwaniu pewnego wózka…. No i udało się, będzie będzie kolejny do sprawdzenia. W tej kwestii również pozostanę tajemnicza i o wszystkim dowiecie się w odpowiednim czasie. Uchylę rąbka tajemnicy jeśli napiszę, że wózek będzie ……. czerwony/bordowy 😛

Tutaj chciałabym podziękować mężowi za pewną życiową mądrość 😛

WYBRANE