Loading...
MiejskieWózki

Mimozami jesień się zaczyna….. spacerując Myo Tronic

Mimozami jesień się zaczyna,

złotawa, krucha i miła,

Mimozami zwiędłość przypomina

nieśmiertelnik żółty – październik.

J. Tuwim
Zdecydowanie taką właśnie jesień lubię najbardziej. Długie spacery po parku, słoneczko muskające poblakłą już nieco twarz, czas spędzony z rodziną i dobra kawa na zakończenie dnia 😛

Nie będzie za wiele tekstu. Mam poczucie że wpis techniczny był wyjątkowo wyczerpujący 😛
W zamian będzie trochę Myo-wych zdjęć w towarzystwie mojej persony, opatrzonych krótkimi komentarzami :P.
Tak naprawdę, to powinnam się cieszyć, że mam jakiekolwiek zdjęcia, bowiem w zetknięciu aparatu z podłogą mogło być krucho, a ucierpiał tylko filtr :/ (szczęście w nieszczęściu?)

Miłego oglądania.

Na początek kwestie techniczne, czyli założenie osłonki na nóżki i ustawienie rączki w odpowiedniej pozycji 🙂

I można spacerować 🙂
Zobaczcie jaka piękna jest jesień we Wrocławiu 🙂

Jeżdżąc po trawie fajnie sprawdził się napęd 😛

Starsza siostra też zapragnęła popchać wózek z braciszkiem w środku. Całe szczęście nie wywaliła go, tak jak mnie moja, w przypływie siostrzanej miłości, na ziemię – właśnie z wózka 😛 (pozdrawiam Cię siostra!)


Tańcowała jesień, w lesie zamaszyście
żółte, rude i brązowe z drzew zrywała liście.

Kolor wózka zdecydowanie pasuje do barw tegorocznej jesieni 🙂

Postrącała w parku, żołędzie kasztany,
rozrzuciła na trawniku liśćmi przysypanym,

Tańcowała jesień, w sadzie razem z deszczem
jabłek, gruszek nazrywała lecz jej mało jeszcze

Na nowo odkryłam przyjemność posiadania dziecka przodem do siebie podczas spacerów. Będzie mi tego brakować, gdyż żaden z moich obecnych wózków nie ma tej możliwości.


Powrót do korzeni, pierwowzór Myo Tronica – to wózek go golfa 😀


Ile jest cukru w cukrze 😛
Czyli to, co mama lubi najbardziej, oprócz wózków oczywiście 😛


Wrażeń wizualnych dostarczał nie tylko Myo. Tu słuchamy i oglądamy „tańczące” fontanny.


Uśmiecham się do siebie, gdy widzę ukradkowe spojrzenia przechodniów i ich szepty miedzy sobą 🙂 Wózek zwraca uwagę i jeszcze ten energetyczny kolor, aż chce się ….. skakać 😀


I już na spokojnie, bez szaleństw (wiek zobowiązuje :p )

Spacerek dobiega końca. Zrobić zdjęcia w miejscu, w którym roi się od ludzi jest nie lada wyczynem. Wszystko z powodu odbywających się w Hali Stulecia – Mistrzostw Świata w podnoszeniu ciężarów 😀

Czmychamy czym prędzej…..

Prowadzenie wózka jedną ręką nie stanowi żadnego problemu. Mimo pokrętła zlokalizowanego na środku rączki- da się 🙂


I wspomniana wcześniej K A W A – mniam  🙂


Ta pyszna kawa kosztowała nas potłuczony filtr w aparacie :/ Dobrze, że nic gorszego się nie stało 🙂


I na koniec trochę sztuki 🙂
To się nazywa „kulturalne” pożegnanie 😀


Każda historia ma swoje zakończenie. To jest zdecydowanie dobre.
Moja przygoda z Myo Tronic dobiegła właśnie końca. Dwa tygodnie niezapomnianych wrażeń, długich spacerów. Na pewno nie zapomnę go na długi czas, bo wózkiem z napędem dotychczas nie jeździłam. Jedyny taki, niepowtarzalny, aczkolwiek i tym razem się przychylam do stwierdzenia, że trudno jest wykreować wózek idealny 😛

WYBRANE