Loading...
MiejskieWózki

Jane carrera aniversario

To właśnie ten wóz skradziono nam przed drzwi mieszkania i którego szukałam po okolicznych tzm „pchlich targach” – niestety bezskutecznie, przepadł jak kamień w wodę.

Wózek wybraliśmy wraz z mężem i miał być następcą naszego nieudanego zakupu pierwszego wózka dla córki. Kolor zupełnie nie dziewczęcy, bo niebieski, producent nazwał go H64 lub air = powietrze 🙂

W zasadzie opis jest zbędny gdyż jest on bliźniaczo podobny do opisanego przeze mnie już wózka – challengera. Posiada tylko parę różnic i to na nich postaram się skupić.

Jak już wspomniałam wcześniej, w budce tego wózka były dwie kieszonki na zamek, wktórcyh mozna było schowac jakieś drobiazgi, typu klucze czy telefon.
Dodatko budka na 1/2 wysokości była dwuwarstwowa. Górna warstwa stanowiła tapicerka wózka, dolna – siateczka. Dolną wartstwę można było wywinąć i zapiąć na napki, tak, ze dziecko miało fajną wentylację.

Regulacja oparcia w 5 pozycjach (w challengerze w 3)

Wkładka dla noworodka

Kosz na zakupy wyposażony w worek, który można było w każdej chwili zaciągnąć za pomoca sznurków i wtedy niec nie miało szans się zagubić.

Nie posiadam wiele zdjęć tego wózka, a te które mam są odzwierciedleniem naszych podróży z nim 🙂

To był naprawdę fajny wózek, to w nim córka po raz pierwszy sama usiadła (co w kubełkowej spacerówce poprzednika nie było możliwe),

niezawodny, na każde warunki pogodowe. Na zimę dokupiłam śpiworek Raf-Pol. Tak się prezentował:

Wszystkie zdjęcia na tym blogu są prywatną własnością autora. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i wykorzystywanie w innym celu niż TEN blog.

WYBRANE